Nie ma żadnego znaczenia czy osoby konwojujące moskiewską pomoc humanitarną dla Doniecka i Ługańska są funkcjonariuszami tajnych slużb, czy po prostu tylko osobami cywilnymi, wykonującymi nakazaną im misję. Jesli Ukraińcy przepuszczą ten konwój, to bez najmniejszej watpliwości wjedzie on od do tych miast , by z nich nie wyjechać. Przy zdobywaniu zaś obleżonych obecnie miejscowości zarządzanych przez moskeiwską agenturę, będą ci "wolontariusz" dla Moskwy bezcenni.
Nie chodzi tu nawet moim zdaniem o pretekst do interwencji, gdyby - oby to się nie stało- ktoś z tych "wolontariuszy" zginie. Chodzi w spośób oczywisty o pretekst do pożniejszego nałozenia całkowitych i bezwględnuych sancji na Ukrainę ze strony Moskwy- sankcje ktore z założenia mają prowadzić do całkowitego upadku ekonomicznego i społecznego ukraińskiego państwa.
W mojej ocenie Rosja gra teraz na wyniszczenie Ukrainy, nie na interwencję.
PS. Dla niezorientowanych: Nep- nowy ekonomiczny plan - Lenina z 1921 roku 9oczywiśće w zmodyfikowanej wersji Staliona: czytaj; hołodomor.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)