Pytanie tylko na pozór niedorzeczne - oczywiście zdrowia! Ale kiedy przyjrzymy się bliżej sytuacji dr Janusza Kochanowskiego odpowiedź nie jest taka prosta.
Z czysto ludzkiego punktu widzenia problemu nie ma - życzę szybkiego wyzdrowienia zarówno dla Pana jak i pańskiej córki. To poważna choroba, o ciężkim przebiegu, stanowi zagrożenie dla życia. Nie ma znaczenia, że reprezentujemy odmienne punkty widzenia na różne sprawy - szczerze życzę zdrowia.
Zmieniając perspektywę na polityczną, nie jestem pewien czy takie życzenia są dobre. Pomijając już to, że podważył Pan zaufanie do siebie ogłaszając się nosicielem wirusa grypy A typu H1N1, wygłaszając tyradę na temat walki o szczepionki a dziś informując, że w sumie to Pan testu nie robił... Odpowiedzialność takich wypowiedzi z ust Rzecznika Praw Obywatelskich nieodzownie przywodzi mi na myśl udawaną wyprawę balonem sześcioletniego Falcona. Tam skończyło się sądem i oburzeniem społecznym. A u nas?
Co Pana czeka jeśli okaże się, że to nie H1N1? Rozpęta się burza polityczna? Poda się Pan do dymisji? Straci Pan społeczne poparcie do dyskusji o szczepionkach? Straci Pan wsparcie polityczne? Uderzą w Pana media? Spokojnie. Nic się nie zdarzy. Przecież to Polska! Czas półrozpadu Pańskiego "balonu" wyniesie jakieś dwa dni. A i to z bezpiecznym zapasem.
Po szybkim przemyśleniu problemu życzę Panu aby to nie było H1N1. I powrotu do zdrowia!


Komentarze
Pokaż komentarze