Konkurs na najgłupszą wypowiedz roku uważam za otwarty. Chociaż to dopiero początki rywalizacji już mamy pierwszego kandydata do tyłu "Autora najgłupszej wypowiedzi 2010". Oficjalnie zgłaszam do konkursu prezydenta miasta Krakowa Jacka Majchrowskiego za życzenia noworoczne skierowane do piłkarzy swojej ukochanej Cracovii: "Życzę wam, żeby w 2010 roku wyniki były zdecydowanie lepsze i żebyście nigdy nie zeszli na psy".
Życzenia mogłyby się wydawać dowcipne jeśli przyjmiemy, że Jacek Majchrowski życzył piłkarzom Cracovii utrzymania jakiegoś dobrego poziomu gry. Tyle, że w Krakowie to nie takie oczywiste. Kibice Cracovii określają mianem "psów" kibiców sąsiedniej Wisły. To, co dla nas jest po prostu jakimś tam określeniem negatywnym, w Krakowie znaczy jakby dużo więcej. Wygląda na to, że prezydent Krakowa odniósł się wprost do hymnu Cracovii (fragment):
Pamiętam że jestem z Krakowa
Pamiętam i mam to we krwi
Pamiętam te święte słowa
Nigdy nie zejdę na psy
Co z tego? Przecież nawet prezydent miasta może być kibicem. Otóż nie. Prezydent ma miastem zarządzać. Podejmować decyzje dla dobra miasta. Jednoczyć ludzi wokół określonych celów. Przekonywać do idei. I pewnie każdy dorzuci coś innego. Co to za prezydent który staje po jednej stronie barykady? Określa się jako kibic określonej drużyny, wyznawca określonej religii, fan określonej muzyki, miłośnik psów lub kotów itp. Trudno wymagać od lokalnego polityka bycia mężem stanu, ale zdrowego rozsądku wymagać należy. A świadome wdawanie się w spory ideologiczne nie służy ani miastu, ani lokalnej społeczności.
Żarcik Majchrowskiego zirytował mnie z innego powodu. W Krakowie zmarł zaatakowany nożem mężczyzna. Ugodzony nożem kilka dni wcześniej przeżyje. W obu przypadkach policja podejrzewa pseudokibiców. Patrząc przez pryzmat doniesień z Krakowa nikogo by to nawet nie zdziwiło - nie pierwszy to raz kiedy takie podejrzenia policji sprawdziły się. Dziwi coś innego - prezydent miasta świadomie staję po jednej ze stron w kwestii tak absurdalnej i niedorzecznej w XXI wieku jak wojna pseudokibiców. A to nie przyczyni się do jej zakończenia, co, teoretycznie, powinno być jednym z celów prezydenta miasta.
58
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (1)