Big Spender Reloaded Big Spender Reloaded
49
BLOG

Wykształcenie, głupku!

Big Spender Reloaded Big Spender Reloaded Polityka Obserwuj notkę 6

Nie ukrywam, że nie jestem miłośnikiem organizowania opery mydlanej zwanej Komisją, i do tego śledczą. Stosownie do słownika jezyka polskiego PWN, komisja to "zespół osób powołanych do wykonania określonych zadań; też: posiedzenie takiego zespołu". Grupa posłów pod przewodem Mirosława Sekuły pracuje nad realizacją "określonych zadań" już od listopada. Dla zasady, określonej, a jakże, przypomnę, że posłowie mają "zbadać nieprawidłowości przy pracach nad ustawą o grach i zakładach wzajemnych".

Po wysłaniu zapotrzebowania na różne papiery do dwudziestu Bardzo Ważnych Instytucji, sprawdzeniu niezawodności maszyny robiącej 'ping', przetestowaniu czy mikrofony potrafią liczyc do trzech, Komisja zajęła się sprawą najważniejszą dla Komisji, czyli Komisją. W dzisiejszym odcinku Komisja zajęła się bardzo istotną kwestią, czyli czy świadek w czasie rozmowy z R. jadł ciastko z kremem czy też ciastka nie jadł. A nie... Zapędziłem się, to dopiero przed nami. Póki co, "póki radość jest w nas" - że tak podzielę się nieortodoksyjnym skojarzeniem z Sejmem:p, Komisja zajęła się kwestią, która w naszym kraju jest najważniejsza - wykształceniem.

Ponieważ wiele osób świetnie orientuje się w sprawach Komisji, poprosiłbym o naświetlenie kwestii wykształcenia posłanki Kempy Beaty. Zgaduję, że udowodnienie posłance iż prawnikiem nie jest do czegoś ma prowadzić. Ktoś wie do czego? Jakie drugie dno ukryte jest w tytule na dyplomie posłanki z roku 1990? Oczywiście rozumiem, mamy rok wybororczy, posłanka została skierowana do prac komisji jako "wybitny prawnik" przez ugrupowanie konkurencyjne. Dzięki ośmieszeniu ponadprzeciętnych zdolności prawniczych posłanki z Sycowa uderzamy w PiS jako niewyczerpane źródło wybitnych osobowości nauk wszelakich. Jak Wassermann Zbigniew, Ziobro Zbigniew, Kempa Beata czy wybitny prawnik i jednocześnie obecny Prezydent. Ja to doskonale rozumiem, pamiętam jak ważną kwestią było wykształcenie Aleksandra Kwaśniewskiego, a bardziej to czy mówił prawdę, ale...

Jeśli Komisją ma zamiar zajmować się, cytując pana Kazia spod budki z piwem na dzielni, pierdołami (i przyznam, że trudno o bardziej adekwatne słowo) to domagam się pozbawienia posłów dodatków do comiesięcznego haraczu ściąganego z podatnika, czyli ze mnie. Domagam się również całkowitego utajnienia prac Komisji co pozwoli, być może, zachować resztki szacunku jakie społeczeństwo ma dla Sejmu. Domagałbym się również całkowitego zakazu występowania polityków w mediach, ale skoro płacę podatki, chętnie pośmieję się z permamentnego przedstawienia nadawanego z półokrągłego cyrku. Chociaż ostatnimi czasy, coraz bardziej skłaniam się ku myśli, iż półokrągły kształt nawiązuje bezpośrednio do antycznego teatru. Komedia, tragedia i dramat.
 

Pół o politykach, pół serio, pół o wszelkich innych aspektach cywilizacji i życia na Marsie. Suma połówek stanowi całość, ale może jej być więcej. W założeniu całość treści ma przewyższać całość ilości w stosunku 7:1 lub odwrotnym. Ilość staram się wypełnić treścią aby nikt nie wstawił tam własnych treści, co, jak wiadomo, może być niebezpieczne. Opis i blog będzie ewoluował rewolucyjnie. Zapraszam!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka