bilbo bilbo
345
BLOG

Namiętni komentatorzy

bilbo bilbo Polityka Obserwuj notkę 8

w dn.27 b.m. Kataryna w notatce "Kiedy polityk kłamie" kaja się, że uwierzyła politykowi Poncyliuszowi i jego wspólniczce co do dobrych intencji i starała się bronić to towarzystwo w poprzednich swoich wypowiedziach. Jej notatka, uzasadniona odpowiednimi odnośnikami (jak zwykle!) została oczywiście zaatakowana przez "dyżurnych komentatorów", których celnym reprezentantem jest "Zen-Over".

Tendencyjnych, głupich wypowiedzi jest oczywiście w blogach pełno i  raczej nikt już tak bardzo się tym nie przejmuje, a te beznadziejne agitki i opluwania określonej partii i osób zostały uznane za autorstwo tzw "lemingów" to jest albo komentatorów tzw "zawodowych" lub zboczonych umysłowo  - i lekceważone.

Czasami jednak granice toleracji bywają przekroczone, albo ostatnia kropla przepełnia puchar. Jeżeli jeszcze do bezsensownych wywodów dołącza się człowiek o wysokim wykształceniu i stanowisku naukowym, a ponadto w kierunku tematycznie zbieżnym, wtedy sytuacja staje się nie do zniesienia. Takim małym, ale klasycznym przykładem jest wypowiedź powyższego Zenover, którego "rewelacji" inni komentatorzy nawet by nie zauważyli, gdyby nie ... -  Wtedy włącza się autorytet profesorski i następuje "kazanie dla prostego ludu".  Celem jest podważenie rzeczywistego autorytetu jakim jest blogerka "Kataryna" i jej celnych komentarzy politycznych.

Dlatego, nie wytrzymując nerwowo napisałem w inkryminowanej notatce komentarz:

- "Zet-over pisze: "...zasadę jaką stosuje PIS w tej debacie (zresztą w każdej)... brzmi ona ' jeśli nie możesz pokonać przeciwnika merytorycznie (bo brakuje ci argumentów) - w tym wypadku Poncyliusza czy Kluzik (którzy zarzucają prezesowi błędną politykę), postaraj się odebrać mu prawo moralne do dyskusji' np zarzucając mu kłamstwa, nieczyste intencje.. itp, itd... dyskusja w PIS powinna się toczyć wokół tego czy prezes ma rację,..."

- Wszystkie wypowiedzi w/w są oparte na bezgranicznej nienawiści do JK i PiS i to całkowicie bez względu na fakty i okoliczności.

Takiej agitki nikt rozsądny nie kupi i tu przychodzi mu w sukurs "autorytet naukowy i moralny" p. Sadurski. Jest takie morskie zwierzątko, które - gdy sytuacja wobec niego staje się niebezpieczna - mąci wodę wypuszczając czarną, wstrętną ciecz.
Rozumiem kałamarnicę i inne morskie mątwy - działają w obronie życia. Mają takie prawo. Ale aby dla nędznych celów politycznych, aby tylko "dowalić" nielubianemu konkurentowi idei oraz obiektywnym uczestnikom dyskusji (Katarynie i inn.) mącić brudną już wodę? Fe.. wstyd!" 
 
Taka jest nasza ponura rzeczywistość i polityka.
 
bilbo
O mnie bilbo

spokojny i wyrozumiały (lecz z ograniczeniami:dla głupoty i złych intencji

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka