bilbo bilbo
567
BLOG

Bułki i Bartoszewski

bilbo bilbo Polityka Obserwuj notkę 3

 

Rosemann w notce "Ignorancja " Kaczyńskiej a "lotność" Nałęcza zajął się również osławionym wywiadem Bartoszewskiego dla Die Welt i przytoczył  kursujący w internecie passus "o dodatkowych bułeczkach" i o obawie przed Polakami - donosicielami. Mój komentarz:

"Nie czytałem wywiadu Bartoszewskiego, więc, jeżeli wyraził się, "że gdy kupował o jedną bułkę za dużo" to chyba ma kompletną demencję. W czasie okupacji w tzw. GG był tylko czarny chleb kartkowy i o żadnych bułkach nie było mowy. Ja nie mieszkałem w Warszawie, ale w też dużym mieście i nie przypuszczam aby w Warszawie były inne, lepsze warunki żywnościowe. Ja całą okupację jadłem ten czarny kartkowy chleb (czasem nawet z podejrzanymi otrębami), a biały chleb kobiety wiejskie pod koniec wojny próbowały pokątnie sprzedawać na ulicy (lecz nie w sklepie) i był to nielegalny rarytas, na który nie było mnie stać. Bredzi staruszek, a Wy i inni go słuchacie z poważnymi minami."

MARSALA , który/a czytał/a omawiany wywiad, prostuje: 
"O bułkach nic nie ma. (Rosemann, uważaj co piszesz - Bilbo ma rację, ale to Twój błąd).Niemniej ten jeden fragment jest nie do obrony. Na pytanie Gnaucka, czy miał sąsiadów, których się obawiał, B. zamiast "tak" albo "nie" prowadzi ten nieszczęsny wywód o niemieckich oficerach. Co więcej, rzuca w nim jeszcze lepszy tekst: jeżeli ktoś się bał, to nie Niemców.
(Aber wenn jemand Angst hatte, dann nicht vor den Deutschen). "

Po wyjaśnieniu MARSALA o bułkach (że o nich nie było) - coś się wyjaśniło. Nie wyjaśniła się natomiast obawa przed Polakami. i tu znów mój przykład: po 1939 r. mieliśmy z matką ukryte radio. Za to - tak, jak za ukrywanie Żydów - groziła kara śmierci (bezwzględnie!) i to również odnosiło się do rodziny, sąsiadów, mieszkańców kamienicy itp. Dlatego, słuchaliśmy z matką radia włożonego do łóżka i nakryci z głowami pierzyną. Obawialiśmy się sąsiadów. Nie dlatego że byli wredni (na parterze np. mieszkała wdowa po kapitanie z Katynia), ale dlatego, że oni się więcej bali lub mogli bać, od nas. I z tego strachu mogliby donieść... i tylko z tego powodu. My nie przesądzaliśmy czy doniosą, ale musieliśmy uwzględniać ich strach i chęć przeżycia.
---------------------------------------
W świetle tego staje się jasna wypowiedź Bartoszewskiego o obawie. Natomiast przykładem jego demencji (albo złej woli) jest to, że wybrał sobie niewłaściwego adresata. Niemiec nie musi wiedzieć (szczególnie młody) jaki teror wywierali Niemcy w Polsce. A ponadto, z uwagi na to, że wystarczało być Polakiem i  Niemiec mógł  go bezkarnie zabić, stwarzało to dosyć szczelną izolację Polaków od Niemców (wszystkich w GG obecnych) i dawało pewną swobodę np. wyrażania dowcipów, opinii.
Odwrotnie było w czasach komuny, gdy donosicielstwo, z wszystkich możliwych powodów (i bez powodów), kwitło.
bilbo
O mnie bilbo

spokojny i wyrozumiały (lecz z ograniczeniami:dla głupoty i złych intencji

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka