Oglądałem wywiad z Michnikiem u Morozowskiego. Michnik mówił o Putinie i Rosji. Wg mnie bardzo przytomnie rozsądnie. W pewnym momencie Morozowski chciał zaatakować śp. Lecha Kaczyńskiego za zamiar pojechania do Moskwy w 2010 roku. O dziwo Michnik nie zachował się jak pies Pawłowa. Nie strzyknął jadem jak Niesioł. Powiedział wręcz że cyt. "Leszek" miał rację i on go za to wtedy popierał bo była zupełnie inna sytuacja z Rosją itd. W kontekscie tej wypowiedzi ale i paru innych ( w tym np. artykuł Czuchnowskiego atakujący Sienkiewicza) mam pewną teorię. Michnik od 25 lat był złym demiurgiem w polskiej polityce. Jest odpowiedzialny za ogrom zła w Polsce. Jednak nie można mu odmówić inteligencji i zdrowego rozsądku. Mam wrażenie że Michnik widzi do czego doprowadziała PO i ogrom tego zła powoduje, że Michnik sie przestraszył. Kogo? Putina. Chyba doszedł do wniosku że Putin faktycznie może nas zaatakować i nie czas i pora aby zwalczać Kaczyńskiego. Widzi że jak bul i kłamacz będą u władzy to może i Michnika nie być. Wie doskonale że sprawniejszymi ludźmi u władzy w tym niebezpiecznych czasach będzie KAczyński, Macierewicz i Duda. Może doszedł do wniosku że lepiej siedzieć w więzieniu w czasach rządów KAczyńskiego, niż wąchać kwiatki za Putina. Moze nie mieć tylu przywilejów i kasy jak za czasów III RP, ale przynajmniej być biedniejszym ale żywym. Kto wie.
555
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (5)