Wszyscy wiedzą że jedną z najważniejszych operacji w wojnie ale również przed samą wojną jest maksymalne osłabienie morale przeciwników. Chodzi o to aby wróg nie wierzył w możliwości własne i swojej armii, aby nie opłacało mu się - w jego mniemaniu - podejmować walki. Nie na darmo w hitlerowskich Niemczech taką pozycję miał Goebels a obecnie nie na darmo Putin inwestuje w armie troli internetowych. Trzeba zniechęcić zohydzić i wpędzić w depresję. W 1939 roku ma sie pretensję do władz polskich że siały propagandę że "nie oddamy ani guzika". Wg wielu to była przyczyna klęski. Ja uważam odwrotnie- gdyby mówiono że byliśmy beznadziejni ( a nie byliśmy) a nasza armia to kupa kamieni ( a nie była) to byłoby jeszcze gorzej. Czy wtedy Westerplatczycy broniliby się przez 7 dni. Czy kpt Raginis dałby sporego łupnia Guderianowi? PRzecież mogli by pomysleć " a po kiego grzyba mamy walczyć skoro i tak przegramy, a nasza armia jest do niczego". Dzisiaj w ten ton uderza facet z penisem z Biłgoraja który mówi że natychmiast trzeba się poddać. Zadam kolejne pytanie: czy jest na świecie kraj, w którym na forum publicznym krytykuje sie własne siły zbrojne? Może Rosja, a może USA ? a może np. Korea Płn? A może bliżej np. Węgry czy Słowacja? Nawet jeżeli te armie mają słabości (a na pewno mają) to nie ma gościa który łaziłby po wszystkich możliwych mediach i co 2 dni udzielał wywiadów jacy to jesteśmy beznadziejni a nasza armia będzie się bronić 3 dni. Tego robić nie wolno. Jezeli tak jest (a zapewne tak jest) to trzeba takie rzeczy mówić władzom państwa i dowództwu. I tu nie chodzi o to aby się uspokajać. W naszej armii mamy ponoc 100 generałów, podejrzewam że drugie tyle na emeryturze. Czy jest jakiś inny emerytowany generał poza Skrzypczakiem który co dwa dni obskakuje wszystkie możliwe media i raz mówi że Rosja u bram i w ciągu trzech dni będzie w Warszawie a potem że narazie nie ma się czego bać. Pomijam fakt że gość wprost wskazuje kraj z którego mamy kupić rakiety a wczesniej był na plakacie popierajacym w wyborach gościa od Palikota (sic!) i został zdymisjonowany za niejasne powiązania przy przetargach. Nie wiem moze i Skrzypoaczak ma rację. Ale czy jego zachowanie służy Polsce? To samo Szeremietiew. siedzi w MONie i - przynajmniej ja tak to widzę - jego aktywnosć ogranicza się do stwierdzania że mamy beznadziejną armię. W S24, w TVP info, TVN, Polsat, gazety. Coś pominąłem? Jak w takim razie odpowiedzieć na pytanie postawione w tytule?
573
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (11)