0 obserwujących
85 notek
159k odsłon
90 odsłon

Jak "szeroki" Internet?

Wykop Skomentuj43

Pisałem tu niedawno o moich obawach związanych z rządowymi planami ograniczenia swobód w Internecie. Sądzę jednak, że poważniejszym problemem jest dziś w Polsce czysto techniczna kwestia szerokopasmowego dostępu do Internetu. W wielu zakątkach Polski to dziś zupełnie nieosiągalne. Z perspektywy największych miast może się natomiast wydawać problemem urojonym, ale to tylko złudzenie. Urząd Komunikacji Elektronicznej otrzymuje liczne skargi od obywateli, którym w ich miejscu zamieszkania nikt nie oferuje szerokopasmowych łączy, lub którzy uważają, że obecne ceny przekraczają ich możliwości.

Internet nie jest już przed wszystkim źródłem rozrywki czy nawet informacji. To medium, które umożliwia zdobycie wykształcenia, podniesienie kwalifikacji zawodowych. Bez dostępu do Internetu trudno sobie dziś wyobrazić prowadzenie jakiejkolwiek działalności gospodarczej. Tylko Internet może być powszechnym źródłem aktualnej wiedzy o stanie obowiązującego prawa. To Internet w coraz większym stopniu zaczyna ułatwiać konakty obywatela z administracją państwową czy samorządową. Internet zapewnia też dostęp do praktycznie nieosiągalnych inną drogą dóbr kultury. Te przykłady można mnożyć, ale już przytoczone wystarczają, by uznać dostęp do Internetu za jedno z podstawowych dzisiaj praw człowieka.

Cieszą mnie rządowe zapowiedzi rozwoju szerokopasmowego Internetu w Polsce. W rządowej strategii zapisane zostało zapewnienie do końca 2013 r. „powszechnego dostępu do komunikacji elektronicznej (…) przy wykorzystaniu wydajnych sieci szerokopasmowych nowej generacji o wysokiej przepustowości”. Szczegółów jednak brak. Natomiast w Raporcie „Polska 2030” rząd stanął na stanowisku, że multimedialna edukacja, telepraca, rozrywka, sieciowe usługi zdrowotne – wymagają prędkości indywidualnych będą wymagać indywidualnych łączy o prędkości 30-40 Mb/s. Nie muszę chyba wyjaśniać, że dziś to w Polsce niemal utopia.

Szerokopasmowy dostęp do Internetu nie jest dziś w Polsce powszechny, w Europie lokujemy się pod koniec stawki, ale sytuacja wygląda jeszcze znacznie gorzej, gdy wgłębić się w szczegóły. Aż ponad 80% łączy zaliczanych do szerokopasmowych nie przekracza w Polsce prędkości 2 Mb/s. Sporo jest takich, których prędkość wynosi zaledwie 256 lub 512 kb/s. W niedawnym porozumieniu z Urzędem Komunikacji Elektronicznej - Telekomunikacja Polska zobowiązała się zbudować milion nowych łączy o prędkości co najmniej 6 Mb/s. To dzisiaj grubo za mało. Realizowane obecnie w Europie inwestycje przewidują zwykle co najmniej 30-40 Mb/s, kilka krajów stawia sobie za cel powszechny dostęp na poziomie 100 Mb/s, pojawiły się nawet zapowiedzi powszechnego wprowadzenia łączy gigabitowych!

Plan powszechnego dostępu do szybkiego Internetu realizują dziś kraje niekoniecznie najbogatsze: obok Francji i Finlandii – Estonia i Grecja. Można się spierać, czy i w jakim stopniu trzeba w takie plany angażować środki publiczne. Wydaje się jednak, że może to być dobra inwestycja, która zwróci się dzięki podwyższeniu konkurencyjności naszej gospodarki. Dlatego w niedawnym liście do Pana Premiera postawiłem kilka zasadniczych moim zdaniem pytań: czy Strategia Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego pozostaje aktualna pomimo kryzysu? Czy rząd nadal zakłada objęcie wszystkich Polaków szerokopasmowym dostępem do końca 2013 roku? Jeśli tak, o jakich prędkościach dostępu mowa? Jakie działania rząd podejmuje w tym celu? Co zamierza zrobić, by wzmocnić konkurencję i obniżyć ceny?

 

Wykop Skomentuj43
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale