Rozpoczynając moją misję jako Rzecznik Praw Obywatelskich mówiłem w Sejmie, że "nie ma praw i wolności bez sprawnych instytucji państwa prawnego tworzonego przez wolnych obywateli. Nie ma wolnych obywateli i silnego państwa, bez społeczeństwa obywatelskiego, które promuje cnoty obywatelskie i poczucie odpowiedzialności za dobro wspólne". Nie wystarczy narzekać na marazm i miałkość debaty publicznej, lecz trzeba w niej aktywnie uczestniczyć.
Blog to dla mnie i dla mojego Biura nowa forma komunikacji z
aktywnymi politycznie i chętnymi do debaty obywatelami, tworzącymi polską
blogosferę. Internet to nieustanna debata i przepływ informacji, to
współczesna agora, na której ścierają się poglądy - zarówno te
najpoważniejsze, jak i najbardziej trywialne. Niezwykły eksperyment
demokracji i wolności słowa. W czasach, gdy większość problemów społecznych
ujmuje się w kategoriach praw i wolności jednostek chcę wraz z moimi
współpracownikami włączyć się w tę debatę w środowisku internetowym, wnosząc wielkie i różnorodne doświadczenie urzędu RPO i nadzieję na nowe
doświadczenie i przemyślenia ze strony blogerów i komentatorów.
Instytucje naszego państwa muszą korzystać z wszelkich form kontaktu z
obywatelami, by nie utraciły więzi z tymi, dla których mają funkcjonować.
Myślą, która towarzyszy mi jako Rzecznikowi Praw Obywatelskich jest biblijny
cytat, który zdobił ongiś salę posiedzeń Trybunału Koronnego: iustitias
vestras iudicabo - sprawiedliwość waszą osądzę. Żeby uniknąć nieporozumień,
wyjaśniam, że oczywiście nie przypisuję sobie kompetencji nadrzędnych.
Pragnę raczej, odwołując się do tej maksymy wskazać, że standardy
sprawiedliwości i poszanowania każdego człowieka i przysługujących mu praw
powinny być stałym punktem odniesienia w ocenie działania państwa i jego
instytucji, wśród których żadna nie powinna być wyłączona spod krytycznego
wzroku obywateli.
Blog to dla mnie i dla mojego Biura nowa forma komunikacji z
aktywnymi politycznie i chętnymi do debaty obywatelami, tworzącymi polską
blogosferę. Internet to nieustanna debata i przepływ informacji, to
współczesna agora, na której ścierają się poglądy - zarówno te
najpoważniejsze, jak i najbardziej trywialne. Niezwykły eksperyment
demokracji i wolności słowa. W czasach, gdy większość problemów społecznych
ujmuje się w kategoriach praw i wolności jednostek chcę wraz z moimi
współpracownikami włączyć się w tę debatę w środowisku internetowym, wnosząc wielkie i różnorodne doświadczenie urzędu RPO i nadzieję na nowe
doświadczenie i przemyślenia ze strony blogerów i komentatorów.
Instytucje naszego państwa muszą korzystać z wszelkich form kontaktu z
obywatelami, by nie utraciły więzi z tymi, dla których mają funkcjonować.
Myślą, która towarzyszy mi jako Rzecznikowi Praw Obywatelskich jest biblijny
cytat, który zdobił ongiś salę posiedzeń Trybunału Koronnego: iustitias
vestras iudicabo - sprawiedliwość waszą osądzę. Żeby uniknąć nieporozumień,
wyjaśniam, że oczywiście nie przypisuję sobie kompetencji nadrzędnych.
Pragnę raczej, odwołując się do tej maksymy wskazać, że standardy
sprawiedliwości i poszanowania każdego człowieka i przysługujących mu praw
powinny być stałym punktem odniesienia w ocenie działania państwa i jego
instytucji, wśród których żadna nie powinna być wyłączona spod krytycznego
wzroku obywateli.
Właśnie po to ma być ten blog.
Rzecznik Praw Obywatelskich
Janusz Kochanowski


Komentarze
Pokaż komentarze (75)