Młodzi ligowcy (Bosak i Pawłowiec) zaprotestowali publicznie przeciwko wejściu z autorskim programem Sławomira Sierakowskiego do TVP. Sierakowski lewak jakich mało, choć skomercjalizowany, lubi kasę i poklask, dobry z niego showmen, choć cienki w debatach gdy ścierają się odmienne prądy ideowe. To jednak to co robi wraz z ekipą "Krytyki Politycznej" budzi cień szacunku.
Z jednej strony niby dlaczego ktoś taki jak Sierakowski ma mieć swój program publicystyczny za duuuuużą kasę? Z drugiej strony dlaczego środowisko młodoendeckie nie wystąpiło do Urbańskiego o swój własny program, który pozwoliłby na przybliżenie dziejów endecji jako wielkiego ruchu i środowiska politycznego, ideowego, kulturowego i społecznego? Zdziwili mnie młodzi ligowcy, że nie przyszło im to na myśl i nie sprzedali tego publicznie. Krzyczeli głośnie "nie, nie, nie" dla Sierakowskiego w TVP zamiast skonstruować coś co dałoby szansę na pokazanie innej, lepszej i przyszłościowej twarzy idei narodowej - tak mocno sponiewieranej i zniszczonej przez ostatnie dekady. Miałbym nawet dla takiego programu tytuł i konspekt, ale pewnie i tak w Salonie nikogo to bardziej nie zainteresuje...



Komentarze
Pokaż komentarze (8)