gangsta gangsta
33
BLOG

Lista 500

gangsta gangsta Polityka Obserwuj notkę 2
Kiedyś po Polsce jak długa i szeroka krążyła "lista 100... Żydów", którzy nosili polskie nazwiska i odgrywali ponoć znaczącą rolę w III RP. Byli tam w zasadzie wszyscy, którzy nie podobali się autorowi. A autorem tejże listy był niejaki Świtoń Kazimierz, niegdyś opozycjonista, potem szaleniec strzelający jak na zawołanie do każdego.
I oto jakiś czas po liście "100 Żydów" pojawia się temat kolejnej listy - listy 500. Jako autora tejże listy uznano Janusza Kurtykę, szefa IPN. Sporządzono ją pod kątem autorytetów i osób publicznych, aktywnych polityków etc. W międzyczasie pojawił się problem z zakwestionowaniem ustawy lustracyjnej przez Trybunał Konstytucyjny. Ustawa niezgodna z konstytucją i IPN ma problem co z tą listą zrobić? Opublikować gdzieś z partyznanta w sieci, puścić do jakiejś gazety, a może po prostu iść na całość i ogłosić ją na jakiejś konferencji prasowej. Byłby wówczas, jak mawiał Krzepicki do Dyzmy, "huczek".
Tak już po czasie widać, że Kurtyka z deka się zagalopował w manifestacji ujawniającej "listę 500". Politycy domagają się teraz jej publikacji. Jak tylko wpadnie w ręce któregoś z nich pójdzie od razu do gazet i do sieci. Na jakikolwiek cynk z IPN czekają też sami dziennikarze.
Co zrobi Kurtyka? Ponoć facet ma charakter. Najprościej byłoby zwołać konferencję prasową i opublikować owoc pracy z ostatnich kilku miesięcy. Bo jak mawia klasyk, prawdziwych mężczyzn poznaje się po tym nie jak zaczynają, ale jak kończą. I jeszcze inny cytat, z przysłowia: "jak powiedziałeś A, powiedz B"... Czekamy panie prezesie, będzie huczek, będzie huczek...
gangsta
O mnie gangsta

nijaki

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka