- Jeśli Tusk zgodzi się na wybory, będzie frajerem, mówi dla "Newsweeka" Roman Giertych. To co były szef MEN wie o planach premiera ponoć jest porażające, dochodzi do tego wiedza nabyta od Janusza Kaczmarka - i Tusk musi przemyśleć najbliższe posunięcia, w tym nawet to, na co się umawiał z prezydentem przy winie. Ponoć do ataków na Platformę Obywatelską i samego Tuska wykorzystane zostaną materiały obyczajowe. No tak. W czasach stalinowskich komuniści wykorzystywali spreparowane materiały "o szpiegostwo", "o zdradę". Teraz nowi panowie z IV RP jadą ze służbami specjalnymi dość równo, a i poszukują obyczajowych spraw i sprawek dawnej "opozycji demokratycznej" ulokowanej dzisiaj w PO.
Najwyższy czas na powrót Kaczmarka z urlopu. Najwyższy czas na komisje śledcze w kilku sprawach niecierpiących zwłoki. Najwyższy czas na obalenie mitu Kaczyńskich, Ziobrów i innych nieokrzesanych na władzę zakompleksionych politykierów, którym się wydaje, że zmieniają Polskę. I co więcej dbają o Nią i o Polaków. Tak to wygląda ze spotów telewizyjnych, które zmuszony jestem oglądać co jakiś czas. Mam nadzieję, że inny obraz tego wszystkiego zobaczę z tego, co powie Janusz Kaczmarek.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)