Politycy SLD odkryli klucz według którego Giertych wyrzuca lektury z kanonu. Otóż usunięci zostali pisarze i poeci pochodzenia żydowskiego lub ci, którzy byli zaangażowani w pomoc Żydom.
Dlaczego więc pozostał Tuwim i Brzechwa? Może przenikliwi politycy SLD tłumaczą, że to taka zmyłka Giertycha? Ale w takim razie po co Giertych, wbrew wszystkim, walczy o wpisane Dobraczyńskiego? Przecież w czasie II wś uratował kilkaset żydowskich dzieci, za co został odznaczony medalem "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata" przez instytut Yad Vashem. Taki drobiazg, kto by się tym w Sojuszu przejmował, przecież taką ładną teorię wymyślili...
Zabawne jest też tłumaczenie, że z kanonu została usunięta Maria Konopnicka za obronę Żydów. To nic, że większość ludzi kojarzy ją z "Rotą" - według posłów Sojuszu Giertych nie może wybaczyć jej napisanie opowiadania "Mendel Gdański" i za to usuwa ją z kanonu lektur.



Komentarze
Pokaż komentarze