Publicyści Rzeczpospolitej Publicyści Rzeczpospolitej
91
BLOG

Jerzy Haszczyński: Duża cena prawdy o ludobójstwie

Publicyści Rzeczpospolitej Publicyści Rzeczpospolitej Polityka Obserwuj notkę 11

Turcja i Turcy nie darują Ameryce i Amerykanom. A przy okazji może dojść do nowej wojny na Bliskim Wschodzie. Nie mówiąc już o tym, że może się prysnąć marzenie o kraju islamskim bliskim Zachodowi. To skutek działania 27 deputowanych do Izby Reprezentantów.

Mimo próśb, tłumaczeń (a może i gróźb) ze strony prezydenta Busha i szefowej dyplomacji pani Rice Komisja Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów potępiła Turcję za rzeź Ormian sprzed prawie stu lat. I uznała ją za ludobójstwo. (tekst rezolucji: http://news.bbc.co.uk/2/shared/bsp/hi/pdfs/11_10_08_armenia.pdf).

Wściekli Turcy wyszli na ulice z antyamerykańskimi transparentami, politycy, politolodzy, dziennikarze nie kryją wściekłości („27 głupich Amerykanów”, „Rezolucja nas obraża”). Turecki ambasador został odwołany z Waszyngtonu „na konsultacje” (na tydzień czy 10 dni), co jest potwierdzeniem poważnego kryzysu.

Skąd podejrzenie, że może dojść do nowej wojny — teraz już raczej nic nie powstrzyma Turcji od polowań na oddziały kurdyjskiej PKK w północnym Iraku. Skutki wkroczenia tureckiej armii do Iraku są trudne do przewidzenia, ale raczej nie będą miłe. Na dodatek Turcja, jedyny liczący się muzułmański sojusznik Zachodu i solidny członek NATO, może się całkowicie odciąć od operacji amerykańskich i NATO-wskich. A znaczna część wsparcia logistycznego dla Amerykanów w Iraków przechodzi przez ten kraj.

Turcja oczywiście reaguje histerycznie, nie chce zaakceptować prawdy historycznej o rzezi 1,5 miliona Ormian w ostatnich latach imperium osmańskiego. Podobne rezolucje jak ta w amerykańskiej Izbie Reprezentantów przyjęło wiele parlamentów, w tym polski Sejm. Parlament francuski chciał nawet karać za zaprzeczanie ludobójstwu Ormian, tak jak wiele krajów karze za kłamstwo oświęcimskie.

Polsce też Turcy grozili, ale rozeszło się po kościach. Inne kraje spotykały się z bojkotem towarów i wrogimi gestami. To nie jest cywilizowana reakcja na potwierdzanie prawdy historycznej.

Ale tym razem na drugiej szali mamy, szumnie mówiąc, pokój na świecie, bezpieczeństwo wielu krajów. Bush miał rację przestrzegając członków Izby Reprezentantów, że skutki rezolucji mogą być bardzo poważne, bardzo groźne. 

Zresztą parlamenty nie muszą przyjmować rezolucji w sprawie prawd historycznych. Izba Reprezentantów nie podkreśla, że obozy koncentracyjne były niemieckie, a nie polskie. Nie przyjmuje dokumentów w sprawie innych mordów, rzezi, ludobójstw. 

Z rezolucji najbardziej cieszy się Armenia, niewielki kraj, bliski sojusznik Rosji. Duża jest cena prawdy o ludobójstwie. Lada moment może się okazać, że zdecydowanie za duża.



Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka