Publicyści Rzeczpospolitej Publicyści Rzeczpospolitej
55
BLOG

Terlikowski: Niedźwiedzia przysługa frustratów

Publicyści Rzeczpospolitej Publicyści Rzeczpospolitej Polityka Obserwuj notkę 12

Jeśli ktoś - poza jej własnymi specami od PR - wyświadcza teraz Platformie Obywatelskiej niedźwiedzią przysługę, to są to "dziennikarze i publicyści antyrządowi". Ich poparcie dla PO (coraz częściej już nawet nie skrywane) motywowane jest, niemal jak w poprzednich wyborach - starciem dwóch Polsk, z których jedna (oczywiście ta głosująca na PiS) jest sfrustrowana, zacofana, zamknięta, niewykształcona i biedna, a druga (oczywiście ta głosująca na PO) jest super wykształcona, dynamiczna, bogata i otwarta.

Nie dyskutując z wygodnym dla autorów tego podziału założeniem trudno nie dostrzec, że jak ktoś wciąż powtarza sobie jak bardzo jest fantastyczny, jaki otwarty, tolerancyjny, wykształcony i bogaty - to zazwyczaj najlepiej z nim nie jest. - Jestem super, jestem wspaniały - powtarzają sobie zazwyczaj frustraci, którzy najlepszymi cechami przypisywanymi sobie próbują poprawić sobie nastrój zepsuty bolesną rzeczywistością, z której wynika, że ci inni (w domyśle oczywiście gorsi) wygrywają. Gdy nie można sobie dowieść, że "oni" przegrają można się przynajmniej pocieszyć, że wprawdzie wygrywają, ale przecież są gorsi. A my mamy tę satysfakcję, że przynajmniej jesteśmy lepsi, tylko ciemna Polska B tego nie dostrzega.

Jak się kończy taka polityka pokazała nie tylko historia UW, ale również ostatnich wyborów parlamentarnych i PO. Kto wie, czy Platforma nie przegrała tych wyborów właśnie dlatego, że udało się ją pokazać jako partię ludzi sfrustrowanych tym, że do głosu doszli ludzie o innych niż dotychczas dominujące poglądach. I nie ma znaczenia, że tak nie było, że w tamtych wyborach PO była rzecznikiem zmiany, choć nieco mniej radykalnej niż ta proponowana przez PiS. Istotne było to, że udało się ją wepchnąć w taki obraz. I teraz ten sam błąd jest powtarzany.

Inna rzecz, że gdyby obraz prezentowany przez krytyków PiS-u i promotorów PO był prawdziwy - to byłby to ostateczny dowód na klęskę III RP. Jeśli bowiem 35 procent Polaków jest sfrustrowanych, źle zarabia i czuje się odtrącona - to ktoś za to ponosi odpowiedzialność, to jest to skutek działalności ekip rządzących Polską od 1989 roku. W ten sposób przyznaje się Kaczyńskim rację i dostarcza argumentów za głosowaniem właśnie na nich.

W ten sposób sfrustorwani "dziennikarze opozycyjni" przyczyniają się do wygranej partii, której nie lubią tak bardzo, że są w stanie pochwalić się (wbrew zasadom dziennikarskim) na antenie rozmaitych rozgłośni na kogo oddają swój głos.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka