Nie znam w Polsce walczących feministek, ale będą musiał poznać. Poprosiły mnie o to w Teheranie feministki irańskie. A trudno im odmówić, ich walka jest godna podziwu, im grozi więzienie, kary cielesne, nie mówiąc już od wrogich spojrzeniach i niemiłych słowach na ulicy.
Dwie z moich rozmówczyń spędziły cztery doby w areszcie, co było wstępem do rozprawy sądowej. Powód - udział w manifestacji w imię zmian prawa, które kobietę traktuje jak pół albo i ćwierć mężczyzny (np. w kwestii odszkodowań i spadków), a w razie rozwodu nakazuje pozostawienie dziecka powyżej siódmego roku życia przy ojcu a nie matce.
Sprawa nie jest zakończona, 24-letnia Delaram Ali podczas rozmowy ze mną nerwowo odbiera telefony od prawników — w najbliższych dniach sąd rozpatrzy jej odwołanie od drakońskiego wyroku za tamtą manifestację sprzed półtora roku na teherańskim placu Haft-e Tir.
Od sądu wyższej instancji zależy, czy zostanie wykonany wyrok – dziesięć batów i 32 miesiące więzienia. Dotknęłoby to dziewczynę, która od dziesięciu tygodni jest mężatką.
Rozgłos międzynarodowy może jej pomóc uniknąć kary.
W Iranie, gdzie jestem od kilku dni, wszystkie kobiety w miejscach publicznych mogą pokazać tylko owal twarzy i dłonie. Nie dotyczy to tylko mniejszości religijnych, głównie Ormian czy ściślej Ormianek, które Ormianom nie z własnej rodziny mogą pokazać włosy — w ormiańskiej restauracji, szkole czy klubie sportowym.
Feministki i nie tylko one, także wiele nienależących do organizacji kobiecych dziewczyn z bogatego i dobrze wykształconego północnego Teheranu, zarzucają chusty na głowę z pewną nonszalancją, spod, często kolorowych, tkanin wystają pukle włosów. To ryzykowne. To też grozi karą, mandatem od policji obyczajowej.
Dziewczyny z kobiecej gazety Zanan proszą, bym pośredniczył w kontaktach z organizacjami feministycznymi w Polsce i dziennikarkami pism kobiecych.
Co też czynię.
Jak wrócę do Polski z Iranu (za kilka dni), to się odezwę, przekażę namiary na irańskie feministki, które bardzo potrzebują wsparcia. Nie przypuszczałem, że kiedyś napiszę takie zdanie.
Mam w planach publikację reportażu o Irankach.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)