Publicyści Rzeczpospolitej Publicyści Rzeczpospolitej
174
BLOG

Terlikowski: Sprawdzam tradycyjną tożsamość PO

Publicyści Rzeczpospolitej Publicyści Rzeczpospolitej Polityka Obserwuj notkę 182

Idąc do wyborów PO obiecywało, że pozostanie wierne chrześcijańskim normom moralnym, że nie będzie dążyło do zmiany status quo w kwestiach moralnych. Nie minęło kilkanaście dni i już minister Ewa Kopacz (pytana o to przez "Dziennik") zapowiada wprowadzenie refundowania zabiegów zapłodnienia in vitro z państwowych (czyli naszych) pieniędzy.

Do tej pory zabiegi takie nie były refundowane. Jeśli ktoś chciał się poddać tego typu zabiegom musiał opłacić je z własnej kieszeni. Teraz może być inaczej. - Zajmę się zagadnieniem refundacji in vitro, kiedy tylko załatwię najbardziej dotkliwe problemy finansowe ochrony zdrowia - podkreśla minister zdrowia. Oczywiście zapowiedź tego typu można traktować jako zapowiedź na "wieczne nigdy" - na razie bowiem ministerstwo musi zająć się brakującymi (w związku ze zmianą prawa) lekarzami, czy podwyżkami dla nich, a później z możliwymi (i to coraz bardziej) strajkami lekarskimi i pielęgniarskimi.

Mimo to zapowiedzi tych nie należy pozostawiać bez komentarza. Pokazują one bowiem, że obietnica zachowania status quo w kwestiach moralnych złożona katolikom może (na razie tylko tyle) zostać złamana. Warto bowiem przypomnieć, że dla katolików zapłodnienie to jest niemoralne. I to nie tylko i nie przede wszystkim dlatego, że dokonuje się w sposób sztuczny, a dziecko poczęte w ten sposób przebywa czas jakiś poza organizmem matki, ale również dlatego, że w jego efekcie powstaje ileś nadliczbowych zarodków, które potem zamraża się i przechowuje. To zaś oznacza, że zarodki te traktuje się jako środek do osiągnięcia celu, jakim jest radość i szczęście z posiadania dziecka dla par niepłodnych, a nie jako cel. Takie traktowanie innej istotny ludzkiej trudno zaś uznać za moralne godziwe.

W Polsce - w związku z moralną kontrowersyjnością tego typu zabiegów - ustaliła się zasada, że państwo nie dofinansowuje tego typu działań. Nie ma bowiem najmniejszych powodów, by z podatków ludzi, którzy tego typu działania (podkreślam działania, a nie ich owoc) uważają za niegodziwe i niemoralne, je finansować. Niestety teraz (nie pierwszy już zresztą raz) padła zapowiedź wycofania się z tego, i tak z trudem akceptowalnego moralnego kompromisu. To zaś byłoby sprzeczne z zapewnieniami o chrześcijańskiej tożsamości PO. Pozostaje czekać na reakcję premiera. Z nadzieją na rozsądek i umiejętność kompromisu.

PS. I tak dla informacji, bo może wielu to umknęło. W ubiegłym roku w majestacie prawa zabito w Polsce 340 nienarodzonych dzieci...

Tomasz P. Terlikowski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (182)

Inne tematy w dziale Polityka