Publicyści Rzeczpospolitej Publicyści Rzeczpospolitej
86
BLOG

Terlikowski: Putin zbliża religie

Publicyści Rzeczpospolitej Publicyści Rzeczpospolitej Polityka Obserwuj notkę 23

Oczekując na cud i obiecywane rządy miłości w Polsce, można już się cieszyć cudownymi wydarzeniami u naszego wschodniego sąsiada. A cuda te nie dotyczą wcale kwestii przyziemnych takich jak wolność, demokracja czy choćby pełna kasa, ale rzeczy najważniejszych, czyli duchowych. Oto bowiem Władimir Putin nie tylko sprawił (kilka miesięcy temu), że dwie zwaśnione przez lata odłamy rosyjskiego prawosławia wreszcie się pojednały, ale także całkiem niedawno skłonił (siłą przykładu i osobistą godnością) wyznawców wielkich religii monoteistycznych do przemawiania jednym głosem. Nie twierdzę oczywiście, że łączy je obecnie wspólna wiara, ale bez wątpienia można już powiedzieć, że zbliża je do siebie wspólny kult prezydenta.

Do takiego wniosku może skłaniać uważna lektura agencji ITAR-TASS. - Wyniki wyborów świadczą o tym, że naród rosyjski popiera kurs obecnej władzy - mówili dla dziennikarzy tejże jednym głosem o. Wsiewołod Czaplin z Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, mufti Tałgat Tadżuddin oraz rabin Berl Lazar.

- Moim zdaniem jest całkowicie oczywiste, że zdecydowana większość narodu popiera politykę obecnych przywódców Rosji. To może się komuś, wewnątrz lub na zewnątrz Rosji, nie podobać, ale tak właśnie jest - podkreślał o. Czaplin i dodawał, że Rosjanie nie chcą ani powrotu do sytuacji z lat 90., ani do okresu sowieckiego. - Większosć Rosjan nastawionych jest nie na konflikt z władzą, nie na wspieranie politycznych radykalistów i populistów, ale na realizację tego ideału, którym zawsze żyła Rosja, czyli jedności władzy i narodu - uzupełnił prawosławny duchowny.

Jeszcze dalej w wyrazach poparcia dla Putina poszedł mufti Tałgat Tadżuddin. Jego zdaniem wynik wyborów oznacza, że Władimir Putin powinien zdecydować się na zmianę konstytucji i przyjęcie fotela prezydenta po raz trzeci. - Putim ma pełne moralne prawo, by pozostać na swoim stanowisku po raz trzeci, i mamy nadzieję, że będzie on aktywnie uczestniczył w wielkiej polityce - dodał mufti. Zdaniem muzułmańskiego lidera wynik wyboru jednoznacznie zaświadczył o tym, że Putin jest "narodowym liderem Rosji", którego w wysiłkach doskonalenia ojczyzny wspierają wszyscy obywatele Rosji.

Najostrożniejszy w deklaracjach poparcia pozostał rabin Berl Lazar. Jego zdaniem wynik wyborów pokazuje, że Rosjanie pozostawili partii władzy wolnę rękę i wsparli jej sposób reformowania ojczyzny. - Jak wynika z wyborów wiekszość uznała, że odpowiada jej podejście obecnej władzy do spraw ekonomicznych, ideologicznych oraz międzynarodowych - mówił rabin, wyrażając wdzięczność Putinowi za to, że przyczynił się on do wyciszenia elementów ksenofobicznych na politycznej scenie Rosji.

Czyż to nie cud prawdziwy? Czy tak ekumeniczne świadectwo może pozostać bez echa? Myślę, że batiuszka Putin nie pozwoli na to. I nadal będzie łączył religie. Ciekawe tylko, co powiedziałby na to Włodzimierz Sołowjow, który uważał, że jedną oznak przyjścia Antychrysta będzie to, że wspierać go będą i czcić - bez różnicy wyznawcy wszystkich religii... Przerażonych tym pytanem uspokajam: nie sądzę, by Putin był Antychrystem. Już choćby dlatego, że ten zapowiadany przez Sołowjowa miał rządzić całym światem, a na to na szczęście się - w przypadku prezydenta Rosji - nie zanosi.

Tomasz P. Terlikowski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Polityka