Publicyści Rzeczpospolitej Publicyści Rzeczpospolitej
39
BLOG

Jerzy Haszczyński: Polska nadaje dla Białorusinów

Publicyści Rzeczpospolitej Publicyści Rzeczpospolitej Polityka Obserwuj notkę 11

Życzę jak najlepiej zaczynającej dzisiaj za polskie pieniądze działalność telewizji po białorusku dla Białorusinów. Biełsat ma jednak przed sobą trudną drogę (nie dlatego że via satelita). Trudną politycznie i pod względem zdobywania widza.


Dostarczanie Białorusinom informacji innych niż oficjalne nie może sprawiać wrażenia, że ktoś z zewnątrz (Polska wspierana przez Litwę) zamierza mącić na Białorusi, siać zachodnią, antyłukaszenkowską propagandę. Szefowa nowej telewizji Agnieszka Romaszewska-Guzy świetnie zna tamtejsze realia i zapewne zrobi wszystko, by aparat Łukaszenki nie miał powodów, by uznać Biełsat za telewizyjne ramię CIA i jeszcze jakiś służb.


Ale władze w Mińsku i bez powodów będą próbowały zniszczyć tę inicjatywę, oczywiście jeżeli okaże się ona sukcesem. Jeżeli będzie miała widzów. A i to będzie bardzo skomplikowane, nie tylko dlatego, że Biełsat nie może się reklamować w mediach obecnie masowo oglądanych czy czytanych na Białorusi.


Obywatele Białorusi są dotychczas skazani albo na tamtejszą telewizję państwową, która propagandą i atrakcyjnością przypomina TVP z czasów stanu wojennego, albo na kanały rosyjskojęzyczne. Te drugie zrozumiałe dla wszystkich, Białorusią nadmiernie się nie interesują (i wcale nie wspierają Łukaszenki; jednak krytyczne wobec niego programy po prostu nie trafiają do białoruskiego odbiorcy, są wycinane). Ale rosyjskie telewizje nadają to, czego przeciętny widz szuka najbardziej: seriale, teleturnieje, talk shows, transmisje najważniejszych wydarzeń sportowych. Są tam często programy robione z wielkim rozmachem, atrakcyjne wizualnie.


Pobić rosyjskie giganty telewizyjne, a nawet odebrać im część widzów — nie wierzę, że to się uda (chcę się mylić). Taką porażkę zanotowała już i na Białorusi, i na Litwie TVP Polonia. Brakowało jej rozmachu. Kilka lat z bliska obserwowałem walkę litewskich Polaków o to, by zamiast TVP Polonia Warszawa zafundowała im transmisję najbardziej atrakcyjnej polskiej telewizji (wówczas — pierwszego programu).


Oczywiście tym razem nie chodzi o Polaków, lecz o Białorusinów. I nie ma mowy o milionach widzów. Może moje wątpliwości są nie na miejscu. Jeszcze raz życzę Biełsatowi wszystkiego najlepszego.


Znajomy obywatel Białorusi zwrócił mi uwagę na jeszcze jeden aspekt. Dzięki Biełsatowi szlifów telewizyjnych mogą nabrać niezależni dziennikarze, którzy dotychczas nie mieli na to szansy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka