Temat jest dla Sondażowni, może już został podniesiony a może nie. Nie wiem. Jedno wiem, że sprawa jest poważna. To będą przemyślenia na bazie tekstu Profesora Sadurskiego o FYM.
Coraz więcej mówi się o tym, że komputery zawładnęły człowiekiem. Wczoraj przeczytałem, że grupy hackerów z Chin przypuściły zmasowany atak na Pentagon. Ledwo im się udało uchronić swe tajemnice. Każdy chce je chronić jeśli tylko owe posiada.
W blogowaniu kluczem do tajemnicy jest nick. Netykieta i tak dalej. Ale!!! Skąd mamy pewność, że podejmując z kimś rozmowę mamy do czynienia z komputerem, jedną osobą, dwiema, sztabem przedwyborczym czy jeszcze innej maści grupami. Kto to wie?
Otóż nikt.
Mnie zastanawia teraz, czy wobec zbliżającej się kampanii wyborczej salon da radę funkcjonować tak jak do tej pory. Czy nie będziemy narażeni na ataki bojówek, które wynajęte będą zalewać nas swą ideologią? Czy wogóle w te ramy można wpisać FYM?
Pytań jest wiele. Ciekawy jestem czy po decyzji o samorozwiązaniu Sejmu na salonie masowo zaczną sie rejestracje blogów, które potem będą odgrywać ważne role na salonie?
Partie idące z duchem czasu na pewno powinny mieć takich ludzi. W końcu kampania to nie tylko bilboardy i spotkania. To także bilety na węgiel dziadka Tuska i warowanie Ziobry przed kamerami.
Najlepsze teskty dziennikarskie to takie, które krążą w środowisku i nigdy nie zostaną opublikowane. Płaci się za nie najwięcej kasy. Najlepiej się sprzedają. Z kampanią wyborczą jest tak, że wiele takich tekstów, podczas jej trwania wypływa na wierzch. I od bojówek zależy czy odpowiednio je nagłośnią i będą w satnie umiejętnie je sprzedać czyt. chamsko wtłoczyć na każdy blog.
ps blogologią proponuję nazwać naukę zajmującą się zjawiskiem blogowania, definicję można rozwijać, jej treść powinna być jasna, prosta
i zrozumiała, zakres tego terminu powinien zawierać wszytskie aspekty blogowania, które najogólniej można wstawić między nauki społeczne ;]



Komentarze
Pokaż komentarze (3)