Tusk posłuchał w końcu dziennikarzy. Zaczyna rządzić bardziej kontrowersyjnie. Bo kiedy wprowadzać zmiany jak nie pod przykrywką stu dniu? Michał Boni reaktywacja-rewelacja. W tej chwili muszę przyznać że jestem dumnym Polakiem! Polskę można i trzeba budować wspólnymi siłami. Nie ważne czy zielony czy czerwony czy różowy, ale broń Boże by to nie byli czarni bo przeca jest konkordat, który wszystko już ustalił i ani nosa wścibić.
Jeszcze tylko grzecznie zapytowuje, którą gazetę jutro kupić by najlepiej zrozumieć pęd do władzy Boniego. Które łamy mi najlepiej wyjaśnią zjawisko przyznawania się do współpracy pod presją czasu i władzy? Wreszcie ostatni problem: będzie to chyba jedyny przypadek w historii rządzenia, kiedy władza będzie niekoniecznie deprawowała a powodowała konwersję.
Niezbadane są wyroki Boskie...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)