39
BLOG
Po głębszej analizie wydaje się, że konflikt w służbie zdrowia nie jest tylko wynikiem braku pieniędzy w systemie a jego źródła tkwią znacznie głębiej w jego fundamentach .Oto po jednej stronie mamy system ochrony zdrowia, dostarczający usług i towarów, których zakres i ilość ma wymiar ograniczony , ceną wytworzenia i dostępnymi zasobami.. Z drugiej natomiast strony mamy rzeszę usługobiorców którzy domagają się aby w o każdej porze dnia i nocy w zakresie wymaganym danym przypadkiem chorobowym i system był do ich dyspozycji . Pomiędzy usługobiorcami i usługodawcami stoi państwo Z punktu widzenia „ technologii” system ochrony zdrowia w Polsce tkwi w realnym socjalizmie w związku z tym dotykają go wszystkie jemu właściwe patologie.Największą z nich jest brak powiązania jednostkowego wkładu poszczególnych obywateli z usługami które otrzymują. W związku z tym, że system jest monopolistyczny w 100% po stronie gromadzenia środków i w znacznej mierze po stronie dostawców brak jest możliwości realnej wyceny poszczególnych usług a strumienie pieniądza kierowane są nie tam gdzie najbardziej są potrzebne tylko tam gdzie uważają urzędnicy państwowi. Jest to system centralnego monopolistycznego planowania i sterowania właściwego gospodarce socjalistycznej. W związku z tym bardzo żałośnie wyglądają próby naprawienia nienaprawialnego. To po prostu nie może działać poprawnie, tak jak w realnym socjalizmie nie mógł działać system produkcji i dystrybucji butów , papieru toaletowego czy sznurka do snopowiązałek. Zadziwiająca jest wiara w to, że skoro mamy tu do czynienia z wartościami o najwyższym priorytecie dla człowieka potrafimy w tym wyjątkowym przypadku wyłączyć prawa ekonomii.Wygląda to mniej więcej tak, jakbyśmy dla określonych przypadków głęboko moralnie i etycznie uzasadnionych np. aby zapobiec katastrofie samolotu , chcieli wyłączyć działanie prawa grawitacji. .Wydaje się ze społeczeństwo, które doświadczało uroków socjalistycznej gospodarki a teraz widzi dobrodziejstwa wolnego rynku, będzie w stanie szybciej pojąć, że nie ma innej drogi do poprawy sytuacji jak system oparty o jego działanie . Tak się jednak nie dzieje głownie z winy polityków,których „pedagogiczna” rola w tym zakresie nie istnieje. A nie istnieje dlatego , że większość polityków w naszej ojczyźnie to ekonomiczni ignoranci.Nawet gdybym się mylił., to cynizm nie pozwala im na powiedzenie prawdy społeczeństwu. Bez względu jednak na motywacje postawa ta jest w najwyższym stopniu naganna moralnie..Smaczku sprawie dodaje fakt że cała ta masa nieudacznych polityków rządzących w chwili obecnej Polską realizuje jeden z czołowych postulatów W. I . Lenina który uważał że publiczna służba zdrowia jest „ kamieniem węgielnym pod łuk triumfalny socjalizmu” pewnie nawet o tym nie wiedząc.


Komentarze
Pokaż komentarze