27
BLOG
W jednej z ostatnich wypowiedzi Pan Gosiewski chwaląc rząd, który reprezentuje stwierdził mniej więcej coś takiego. „ Wszystko idzie bardzo dobrze zwiększamy transfery w ten sposób realizując program sprawiedliwego państwa”Z innych wypowiedzi np. premiera można się dowiedzieć że „ trzeba równomiernie dzielić owoce wzrostu . Co te i inne , formułowane w tym duchu wypowiedzi znaczą?Oznacza to mniej więcej tyle, że grupa osób które otrzymały mandat do sprawowania władzy w państwie ma prawo podejmować decyzje o odebraniu siłą własności jednym i przekazania jej innym w imię arbitralnie przyjętej definicji sprawiedliwości.Zastanawiam się skąd ten katolicki rząd bierze moralną podstawę do takich działań.O ile w miarę oczywiste jest że rząd ma prawo do siłowego pozbawiania nas własności ( podatki) w celu realizacji wspólnych celów z których wszyscy korzystamy np. budowa dróg ich oświetlenie, wojsko, sądy czy policja. To wcale nie jest oczywiste, że to prawo rozciąga się na prawo do siłowego wykonywania transferów. Wraz z przyznaniem sobie tego prawa rządzący stawiają się w pozycji sędziów, którzy rozstrzygają o wyższości moralnej przyznawania świadczeń dla jednych obywateli nad szkodą wyrządzoną obywatelom, którym zabrano ich własność w celu dokonania transferu.Przecież każdy z nas pozbawiony tych środków jest o nie uboższy i nie może np. przeznaczyć je na zabezpieczenie siebie lub własnej rodziny na moment choroby czy nadejścia starości.. Porażająca jest pewność premiera i jego „kamandy” ze ten sposób sprawowania władzy jest jak najbardziej moralny, mający uzasadnienie w chrześcijańskiej tradycji, być może będący podstawą przyszłego zbawienia. Z dobrego samopoczucia klasy rządzącej wynika, że w ogóle nie dopuszczają myśli, że na sadzie ostatecznym Bozia wytknie im że uczestniczyli zbiorowo w łamaniu przykazania, nie kradnij .Osobna kwestią jest wiara w racjonalizm tych transferów , jak pokazała historia pomysł aby ręcznie sterować strumieniami pieniądza z przeznaczeniem na określone cele nie przeszedł testów implementacyjnych. Dowodem na to jest historia gospodarcza Polski po drugiej wojnie światowej.Wniosek z tej analizy jest przytłaczający Ci którzy mienią się „ sprzątaczami po PRL” w rzeczywistości sprzątają resztki fasady, zajmując się jednocześnie wzmocnieniem centralnego sterowania gospodarką co de facto jest powrotem do socjalistycznego eksperymentu tylko tyle że bez nazwy i organów siły przewodniej.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)