Poszedłem wczoraj obejrzeć naszą bohaterska armię podczas defilady. Nie mogę oprzeć się wrażeniu że cały ten kosztowny „bal” został zorganizowany po to aby przykryć mizerię dokonań obecnej równie mocarnej ekipy rządzącej. Nie rozumiem po co takie imprezy się nam za nasze pieniądze funduje. Niezrozumienie to wynika ż prostej chłopskiej zasady , że wszystko musi mieć swoja logikę i kolejność. Czyli najpierw solidna praca dla dobra wspólnego a potem celebra Codziennie widać, ze tej logiki i kolejności nie ma w działaniu Polskiego państwa , defilada była tego dowodem.
le razy jadę samochodem z Berlina do Warszawy ( akurat trasę tę pokonywałem dzień przed defiladą) zawsze się zastanawiam nad mizerią naszej społecznej organizacji. Zastanawiam się co za „geniusz organizacyjny „ stoi za takim a nie innym sposobem jej budowania. Po wjeździe na teren Polski zaczyna się kilkudziesięciokilometrowy odcinek „tamtaradajki” do Nowego Tomyśla, po jego przebrnięciu wjeżdżamy na całkiem przyzwoity ( choć drogi ) odcinek autostrady która się kończy w polu pod Strykowem . Od tego miejsca zaczyna się dopiero „bajeczka’ niewiele sto kilometrów dzielących zjazd od centrum Warszawy pokonuję zazwyczaj w dwie godziny. To jest mniej więcej tyle ile jadę od wspomnianego Nowego Tomysla do Strykowa. Stan budowy tej drogi oddaje doskonale stan zorganizowania naszego państwa , który w mojej ocenie jest delikatnie mówiąc wstydliwy. Z czego niby mamy być dumni jeśli w sposób zorganizowany nie potrafimy w ciągu kilkunastu lat w ramach jednego projektu wybudować 500 km autostrady. Może mi Pan Prezydent podpowie jak mam okazywać tę dumę wobec obcokrajowców, skoro 40 mln naród rękami swoich przedstawicieli nie jest w stanie w ciągu powiedzmy 10 lat budować 50 km autostrady rocznie. Jak wytłumaczyć że do stolicy 40 milonowego kraju w centrum Europy, aspirującego do odgrywania ważnych ról, na kontynencie i poza nim, wjeżdża się jak do stolicy Republiki Dominikany., której głównym zasobem jest trzcina cukrowa i słonce. Próbowałem sobie zbudować jakieś racjonalne wytłumaczenie tego sposobu budowy ale po wysiłkach doszedłem do wniosku że się nie da. W związku z tym oglądając naszych dzielnych wojaków czułem raczej zawstydzenie niż dumę. Tym bardziej że uświadomiłem sobie dodatkowo wielką nierównowagę z jaką rządzący traktują dwie istotne z punktu poczucia bezpieczeństwa obywateli sprawy. Mam na myśli obronność i służbę zdrowia tu celebra feta parady transmisje bale obiady przyjęcia, tam natomiast chory sytem który z braku sytemowych rozwiazań codziennie produkuje swoje ofiary. Zamieciony pod dywan problem który dla władzy nie istnieje.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)