5 obserwujących
28 notek
69k odsłon
  427   0

Z niewolnika nie ma pracownika.

na kopalni 2006r
na kopalni 2006r

 (6.02.2013) Rząd przyjął we wtorek projekt noweli Kodeksu Pracy, wprowadzający ruchomy czas pracy i wydłużający okres rozliczeniowy do maksymalnie 12 miesięcy.

 
 Minister na swoim blogu wyjaśnia:
"Okres rozliczeniowy czasu pracy wydłużamy z obecnych nie więcej niż 4 miesięcy do maksymalnie 12 miesięcy. Dzięki temu pracodawca mając mniej zleceń ograniczy czas pracy pracowników np. do 7 godzin dziennie i wcześniej puści ich do domu. Kiedy pojawi się więcej zamówień załoga zostanie w pracy odpowiednio dłużej"
Proszę zwrócić uwagę jak pięknie minister pisze o pracy 7 godzin dziennie natomiast w wypadku zwiększenia zamówień już nie pisze o pracy po 12 godzin (może nawet po 16, nie wiem bo już tego nie wyjaśnia) to już nie brzmi tak kolorowo szczególnie dla ludzi którzy maja ponad 50 lat lub są przed 60 i pracują w fabrykach jako operatorzy maszyn.
Minister dodaje:
"Ważne, żeby wszystko sumowało się w 12-miesięcznym okresie rozliczeniowym"
O tym czy ludzie w wieku przed emerytalnym wytrzymaja tempo pracy po 12h "Ważne, żeby wszystko sumowało się w 12-miesięcznym okresie rozliczeniowym" minister pomija milczeniem, no chyba że projekt jest połączony z jakimś tajnym rozporządzeniem zusowskim i całość ma skutkować również zmniejszeniem ilości pracowników przechodzących na emeryturę. Brutalne, wiem ale tak to wygląda z punktu widzenia robotnika który wie i widzi jak wygląda praca w fabrykach.
"Na tym nie koniec zmian. Wprowadzamy również ruchomy czas pracy. Pracownicy będą mogli zaczynać robotę np. w poniedziałek o godzinie 8 rano, we wtorek i w środę o 11, a w czwartek i piątek znów o 8. Dajemy też możliwość rozpoczynania pracy np. między godziną 8 a 11. To szczególnie ważne we wszystkich publicznych instytucjach, ale i w całym sektorze usługowym"
Znając życie urzędasy NIGDY nie zgodzą się pracować w tak upokarzających warunkach, raz na 8 raz na 11 ? helooo mam swoje życie, swoje plany, swoje sprawy do załatwienia, małe dziecko którym muszę sie zajmować, choćby zawieść do żłobka czy przedszkola, mogę sobie zaplanować transport malucha na cały tydzien ale jak mam planować cokolwiek kiedy moje godziny pracy są w kratkę ?
"Sięgamy po sprawdzone rozwiązania z ustawy antykryzysowej, przyjętej - przypomnę - w porozumieniu ze związkami zawodowymi i organizacjami pracodawców. Skorzystało z nich 1075 firm, głównie z branży przetwórczej, budownictwa i handlu. Większość - aż 741 - wybrała wydłużenie okresu rozliczeniowego do 12 miesięcy. Najbardziej zainteresowani tym rozwiązaniem byli pracodawcy ze Śląska, Wielkopolski i Dolnego Śląska. "
 
W ciągu ostatnich 6 lat pracowałem w trzech różnych fabrykach, holenderska, szwedzka, teraz z kapitałem brytyjskim, każda z nich korzystała i zasłaniała się ZAWSZE ustawą antykryzysową (np kiedy padało pytanie o podwyżkę), KAŻDA z tych fabryk przynosiła zysk netto w czasie kryzysu, w przypadku szwedzkiej i angielskiej zyski były NAJWIĘKSZE w historii spółki, w przypadku szwedzkiej jest to okres 86 lat, KRYZYS !
"(...)  Najbardziej zainteresowani tym rozwiązaniem  byli pracodawcy(...)" 
no oczywiście że pracodawcy, przecież nie robotnicy, nie przypominam sobie żeby ktoś mnie pytał o zdanie, nie w każdej fabryce są związki !
 
"Nie mogliśmy dłużej czekać. Tych rozwiązań potrzebują nie tylko pracodawcy, ale też zagrożeni zwolnieniami pracownicy. Dlatego zdecydowaliśmy się iść z projektem do Sejmu mimo braku pełnego poparcia ze strony związkowców. "
Proszę mi wierzyć że pracownicy nie są zainteresowani wprowadzeniem ustawy robiącej z nich niewolników ale skoro lobby zachodnich koncernów przeforsowało swoje interesy do tej ustawy i ona wejdzie w życie, ww. Ustawa sprokuruje jedynie jeszcze większą emigrację. Może o to chodzi ? emigracja=mniejsze bezrobocie (na krótką metę) ale PO raczej rządzi ostatnią kadencje i jestem ciekaw w jakiej spółce będzie pracował obecny minister na zimę w 2015 roku.
 
Chciałbym również aby minister pracy wyjaśnił w jaki sposób ta ustawa miałaby np. Zmniejszyć bezrobocie które obecnie wynosi 14.2% bo wg. Mnie, a mam maturę napisaną do połowy efekt będzie odwrotny, jeżeli w poprzednich latach, jak to ostatnio jakiś polityk stwierdził "przecież bezrobocie zaraz spadnie bo będą prace sezonowe" no to po wejściu tej ustawy nie spadnie, bo po co zatrudniać ludzi skoro mam elastyczny czas pracy, każę im teraz pracować po 12h, za nadgodziny (bo to o to chodzi) nie muszę płacić, nie potrzebuję zatrudniać:
"Ważne, żeby wszystko sumowało się w 12-miesięcznym okresie rozliczeniowym"
no to będzie.
 
Jeszcze jedna dygresja, za 2011 rok kiedy jak na robotnika dobrze zarabiałem tzn 2900 brutto, mój roczny pit wynosił ok. 45000Zł brutto (ok 300 nadgodzin w roku), po czym jadąc do pracy słyszę w radio że jeden z drugim polityk dał sobie ZGODNIE Z PRAWEM ! Premię 40000zł czyli moje roczne zarobki, po czym wchodząc do mojego obecnego zakładu czytam na tablicy że zarząd ma przyjemność ogłosić PODWYŻKĘ INFLACYJNĄ w wysokości średnio 2.4%, przy obecne stawce 2100 brutto proszę sobie obliczyć jaką dostałem podwyżkę bo mi się nawet nie chcę liczyć, mnie by było wstyd w ogóle coś takiego ogłaszać, lepiej w ogóle nie dawać, serio. Obecnie robotnicy w Polsce są traktowani jak niewolnicy, niewolnicze stawki a teraz wejdą niewolnicze czasy pracy, odbija się to, proszę mi wierzyć na efektywności, na jakości, dosłownie na wszystkim co ma związek z produktem wytwarzanym w fabryce, z prostego powodu
 
Z niewolnika nie ma pracownika.
 
link do blogaska ministra pracy
 
 
 
 
Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale