Z tego artykułu dowiesz się:
- dlaczego ceny gruntów budowlanych w Polsce wciąż rosną mimo słabszej sprzedaży mieszkań
- jakie działki są dziś najbardziej poszukiwane przez inwestorów
- dlaczego dostęp do energii i infrastruktury staje się kluczowym czynnikiem wartości gruntu
- jakie trendy dominowały na rynku gruntów inwestycyjnych w 2025 roku
Ceny gruntów rosną mimo spowolnienia na rynku mieszkań
Według danych za 2025 r. polska gospodarka odnotowała wzrost PKB na poziomie około 3,4 proc., zgodnie z prognozami EY i Komisji Europejskiej. Spadająca inflacja przyniosła pewien oddech, jednak koszt pieniądza pozostawał wysoki.
– Zeszły rok w tzw. mieszkaniówce upłynął pod znakiem dalszej polaryzacji. Zgodnie z danymi GUS liczba rozpoczętych budów w pierwszych trzech kwartałach 2025 r. spadła o ok. 8,5 proc. rok do roku. Był to bezpośredni skutek ostrożności deweloperów oraz ograniczonej podaży gruntów z uregulowaną sytuacją prawną – wskazuje Mariusz Urbański, analityk i ekspert rynku nieruchomości z firmy INWI Development.
Jednocześnie ceny gruntów pod zabudowę utrzymały trend wzrostowy. Wynika to przede wszystkim z niedoboru tzw. „czystych działek”, czyli gruntów z uregulowaną sytuacją planistyczną i gotowych do inwestycji.
Rekordowe ceny działek w największych miastach
W największych aglomeracjach konkurencja o atrakcyjne działki pozostaje bardzo silna. Nawet przy niższej aktywności deweloperskiej popyt na dobrze położone grunty nadal przewyższa podaż.
– Grunty pod budownictwo wielorodzinne w Warszawie, Krakowie i Trójmieście osiągnęły w 2025 r. rekordowe wyceny. W stolicy średnie ceny transakcyjne w topowych dzielnicach nierzadko przekraczały 3–5 tys. zł za PUM (Powierzchnię Użytkową Mieszkalną), a udział kosztu gruntu w cenie końcowej mieszkania w największych aglomeracjach zbliżył się do 20–25 proc. – informuje Mariusz Urbański.
Deficyt działek w granicach miast sprawia, że deweloperzy coraz częściej sięgają po tereny poprzemysłowe. Mimo wyższych kosztów remediacji gruntu ich rewitalizacja bywa jedyną możliwością realizacji nowych inwestycji.
Handel przenosi się do mniejszych miast
W 2025 r. praktycznie nie odnotowano transakcji gruntów pod duże galerie handlowe w największych miastach. Rynek gruntów handlowych przeniósł się natomiast do miast powiatowych i mniejszych miejscowości, liczących poniżej 20 tys. mieszkańców.
Deweloperzy poszukiwali tam działek o powierzchni 1–2 hektarów pod parki handlowe, tzw. convenience centers. Kluczowe znaczenie ma w tym przypadku dobra widoczność działki oraz bezpośredni zjazd z dróg krajowych lub wojewódzkich.
Ceny w tym segmencie pozostały stabilne, jednak konkurencja o najlepiej położone działki była bardzo duża.
Energia i infrastruktura nową walutą rynku
W ostatnich latach ogromne znaczenie na rynku gruntów zyskał sektor nowych technologii i energetyki. Polska umocniła swoją pozycję jako centrum inwestycji w centra przetwarzania danych w Europie Środkowo-Wschodniej.
W przypadku takich projektów najważniejszym kryterium nie jest cena gruntu, lecz dostępność mocy przyłączeniowej – często na poziomie kilkudziesięciu megawatów – oraz infrastruktury światłowodowej.
Duży rozwój przeżywa również rynek gruntów pod wielkoskalowe magazyny energii.
– W przeciwieństwie do farm fotowoltaicznych magazyny energii nie wymagają dużych powierzchni. Często wystarczy 0,5–2 hektary. Kluczowe jest jednak bezpośrednie sąsiedztwo Głównych Punktów Zasilania. Działki położone w promieniu 500 metrów od GPZ zyskały status premium – wskazuje Mariusz Urbański.
Inwestorzy, w tym firmy energetyczne i fundusze prywatne, coraz aktywniej poszukują takich lokalizacji, oferując właścicielom gruntów atrakcyjne stawki dzierżawy.
Eksperci podkreślają, że rok 2025 na rynku gruntów inwestycyjnych można podsumować jednym słowem – selekcja. Czas kupowania każdej działki z oznaczeniem „budowlana” dobiegł końca. Coraz większe znaczenie ma infrastruktura energetyczna i techniczna, która w wielu przypadkach staje się głównym czynnikiem decydującym o wartości gruntu.
TW





Komentarze
Pokaż komentarze (2)