NFZ planuje zmienić rozliczanie ważnych badań
Narodowy Fundusz Zdrowia pracuje nad zarządzeniem dotyczącym czterech badań diagnostycznych: tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego, kolonoskopii i gastroskopii. Zgodnie z propozycją Fundusz od 2026 r. miałby płacić tylko 40 proc. wyceny za badania wykonane ponad wartość kontraktu z NFZ.
Rozliczenie tzw. nadwykonań miałoby odbywać się dopiero na początku kolejnego roku. Obecnie badania te są traktowane jako świadczenia nielimitowane – Fundusz płaci za nie 100 proc. wartości, a rozliczenia odbywają się kwartalnie.
NFZ liczy na 800 mln zł oszczędności
Prezes NFZ Filip Nowak przekonuje, że planowana zmiana nie powinna pogorszyć dostępu pacjentów do diagnostyki. Według jego szacunków nowe zasady mogłyby przynieść w 2026 r. około 800 mln zł oszczędności.
Podkreślił jednocześnie, że zmiany nie obejmą szybkiej diagnostyki onkologicznej prowadzonej w ramach karty DILO ani badań wykonywanych u dzieci.
Zdaniem szefa NFZ nowe rozwiązanie może także ograniczyć koszty umów zawieranych przez szpitale i poradnie z firmami zewnętrznymi oraz lekarzami zatrudnianymi na kontraktach, których wynagrodzenie często jest powiązane z wyceną świadczenia.
Nowak zaznaczył, że choć zmiana może budzić kontrowersje, jest – w jego opinii – lepszym rozwiązaniem niż wprowadzenie limitów na badania. Nie wykluczył również, że w przyszłości podobny model rozliczeń mógłby objąć kolejne świadczenia. Propozycja ma być jeszcze konsultowana z Ministerstwem Zdrowia.
Eksperci: badania mogą stać się nierentowne
Innego zdania są eksperci systemu ochrony zdrowia. Dr Jerzy Gryglewicz z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie ocenia, że po przekroczeniu poziomu badań finansowanych w 100 proc. placówki mogą zacząć ograniczać diagnostykę.
– Zmniejszenie płatności o 60 proc. to bardzo duża zmiana. Jeśli NFZ będzie płacił tylko 40 proc., nie pokryje to kosztu wykonania badania. Można się spodziewać, że szpitale ograniczą przyjmowanie pacjentów – powiedział Gryglewicz.
Ekspert zwrócił uwagę, że koszty pracy w placówkach ochrony zdrowia stanowią około 60–70 proc. wszystkich wydatków.
Rosną koszty systemu ochrony zdrowia
NFZ wskazuje, że wydatki na diagnostykę i leczenie w ostatnich latach znacząco wzrosły. Z danych Funduszu wynika, że w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej wartość świadczeń między 2021 a 2025 r. zwiększyła się o 117 proc., podczas gdy liczba świadczeń wzrosła jedynie o nieco ponad 20 proc.
Podobne proporcje widać w poszczególnych badaniach. Wartość tomografii komputerowych wzrosła o 117 proc., przy wzroście liczby badań poniżej 20 proc. W przypadku rezonansu magnetycznego wartość świadczeń zwiększyła się o 157 proc., a liczba badań o ponad 50 proc.
Jeszcze większy wzrost odnotowano przy badaniach endoskopowych. Wartość gastroskopii wzrosła o 260 proc., a kolonoskopii o 314 proc.
Problemem pozostaje także finansowanie systemu ochrony zdrowia. W 2025 r. rząd musiał zwiększyć dotację dla NFZ z planowanych 18,3 mld zł do blisko 33 mld zł. W 2026 r. dotacja z budżetu państwa ma wynieść 26 mld zł, jednak luka finansowa w systemie szacowana jest na około 23 mld zł.
Przychody NFZ w 2026 r. zaplanowano na 217,4 mld zł, z czego wpływy ze składki zdrowotnej mają wynieść 184,3 mld zł.
n/z: Centrala Narodowego Funduszu Zdrowia w Warszawie, fot.Tomasz Gzell
TW






Komentarze
Pokaż komentarze (13)