na zdjęciu: Budynek Centrum Kliniczno-Dydaktycznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, fot. PAP/Grzegorz Michałowski
na zdjęciu: Budynek Centrum Kliniczno-Dydaktycznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, fot. PAP/Grzegorz Michałowski

NFZ ukarał szpital. Zamiast pomóc pacjencte w ciąży wysłano ją na oddział psychiatryczny

Redakcja Redakcja Służba zdrowia Obserwuj temat Obserwuj notkę 3
Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył ponad 208 tys. zł kary na Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Kontrola wykazała naruszenie praw pacjentki w ciąży – m.in. prawa do informacji i właściwego leczenia. Sprawa dotyczy pani Anity, której zdrowie i życie – według opisywanych okoliczności – mogło być zagrożone, a mimo to szpital odmówił przeprowadzenia aborcji i skierował ją na oddział psychiatryczny.

Kara dla szpitala po kontroli NFZ

Narodowy Fundusz Zdrowia poinformował o nałożeniu kary w wysokości 208 tys. zł na Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Sprawa dotyczy historii pani Anity, opisanej rok temu przez „Gazetę Wyborczą”.

Kobieta była pacjentką oddziału ginekologii i patologii ciąży. Według ustaleń kontroli miała być wprowadzana w błąd co do stanu swojej ciąży, a szpital odmówił przeprowadzenia aborcji mimo wskazywanego przez nią zagrożenia zdrowia i życia.

Zamiast przerwania ciąży – o które wnioskowała pacjentka – lekarze zaproponowali zakończenie ciąży poprzez cesarskie cięcie.


NFZ: naruszono prawa pacjentki

W komunikacie NFZ wskazano dwie główne nieprawidłowości w realizacji świadczeń.

Pierwsza dotyczyła naruszenia prawa pacjentki do informacji. Jak podkreślono, kobieta była w niewystarczającym stopniu informowana o możliwych scenariuszach przebiegu choroby, rokowaniach oraz dostępnych metodach diagnostycznych i leczniczych.

Druga nieprawidłowość dotyczyła naruszenia prawa do świadczeń zdrowotnych udzielanych z należytą starannością. Fundusz wskazał m.in. na niewłaściwe przeprowadzenie konsylium lekarskiego oraz uzależnienie udzielenia świadczenia od przedstawienia przez pacjentkę dokumentu, który znajdował się w dyspozycji samego szpitala.


Wcześniej interweniował Rzecznik Praw Pacjenta

Wcześniej sprawę badał również Rzecznik Praw Pacjenta. Jak poinformowała organizacja Legalna Aborcja, kontrola wykazała naruszenie praw pacjentki do świadczeń zdrowotnych, informacji, a także do poszanowania godności i intymności.

Rzecznik wskazał, że lekarze koncentrowali się przede wszystkim na stanie płodu, a nie na sytuacji zdrowotnej kobiety. W efekcie ograniczony został jej udział w procesie decyzyjnym dotyczącym dalszego leczenia.

– Czekałam prawie półtora roku, by ktokolwiek z przedstawicieli naszego państwa i systemu stwierdził, że nie tak powinna być traktowana pacjentka w tak trudnej sytuacji zdrowotnej – powiedziała pani Anita.

Dodała, że ma nadzieję, iż decyzja NFZ i opinia Rzecznika Praw Pacjenta będą sygnałem dla lekarzy, że naruszanie praw pacjentów nie pozostaje bez konsekwencji.


Spór o sposób zakończenia ciąży

Pacjentka dopiero na późnym etapie ciąży dowiedziała się o poważnych wadach płodu. Razem z mężem zdecydowała się na terminację ciąży.

Szpital miał jednak odrzucić jej wniosek o przerwanie ciąży ze względu na zagrożenie zdrowia fizycznego i psychicznego. Według relacji kobiety po poinformowaniu lekarzy o planowanej aborcji ich nastawienie miało się zmienić.

Po prośbie o konsultację psychologiczną pacjentka została skierowana na oddział psychiatryczny. Następnie umieszczono ją na oddziale diagnostyczno-obserwacyjnym, gdzie – jak relacjonowała – spędziła trzy dni w izolatce i nie pozwolono jej wypisać się na własne żądanie.

Po powrocie z oddziału psychiatrycznego przeprowadzono kolejne badania i zwołano dwa konsylia lekarskie. Konsylium psychiatryczne uznało, że istnieją przesłanki do terminacji ciąży, jednak lekarze stwierdzili, że nie ma podstaw do przeprowadzenia jej poprzez indukcję asystolii płodu.

Ostatecznie pani Anita wraz z mężem zdecydowali się przeprowadzić aborcję w innej placówce.

na zdjęciu: Budynek Centrum Kliniczno-Dydaktycznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, fot. PAP/Grzegorz Michałowski

TW

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj3 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo