5 obserwujących
28 notek
69k odsłon
  246   0

Ilona Łepkowska - Korona Królów to TELENOWELA

"Ilona Łepkowska

Drodzy Przyjaciele, Znajomi, Życzliwi Obserwatorzy i Ostrzy Jak Żyleta Krytycy!
Media już podały, hejterzy ocenili, więc nie ma co chować głowy w piasek, jak struś - i tak mu przecież kuper wystaje, podobnie, jak mnie...
Otóż tak, projekt, który ostatnio pochłania wiele mojego czasu ( i nerwów...) to "Korona królów", nowy serial TVP 1.
Choć właściwie nie serial, a TELENOWELA i to słowo powinno uciszyć wszystkich, porównujących nasze fotosy, dekoracje i kostiumy do, na przykład, "Gry o tron" czy "Tudorów". Nasz budżet to jakaś minimalna cząstka budżetów wspomnianych wyżej wspaniałych seriali, których sama jestem fanką. 
TVP jednak ma od lat ( bo to wcale nie efekt "dobrej zmiany" ) kłopoty finansowe i na "Grę o polski tron" jej najzwyczajniej nie stać. 
Nie stać jej także na superprodukcję w rodzaju "Królowej Bony"- te czasy w polskiej telewizji minęły, mam nadzieję, że nie bezpowrotnie. Ale póki co - jest, jak jest.
"Korona królów" nie jest moim pomysłem. Od pewnego czasu nad projektem "Korona królowej" ( drobna, ale ważna zmiana ) pracowały inne scenarzystki. Ale w kryzysowym momencie poproszono mnie o opinię i ewentualną pomoc, w wyniku czego podjęłam się funkcji konsultanta scenariuszowego i stworzyłam nowy zespół scenariuszowy. Serial zmienił tytuł i trochę charakter oraz styl. Stawiamy na Kazimierza Wielkiego, jednego z najważniejszych władców Polski.
Pracujemy ciężko. Scenografię stworzył wybitny scenograf Andrzej Haliński, dekorację wnętrz zapewnia równie doświadczona Teresa Gruber, kostiumy - Elżbieta Radke, z którą pracowała chyba większość polskich reżyserów... Nie jest więc źle, proszę więc, by, jesli mozna - nie oceniać warstwy wizualnej serialu po okropnym "print screenie" z Teleelspresu...

I od razu chciałam poinformować hejterów:
- tak, mogłam nie pomóc i czekać aż się serial wywróci, a potem zacierać łapki z satysfakcji. Ale nie zrobiłam tego, bo choć bardzo mi sie nie podobają obecne programy informacyjne TVP, to uważam, że klęska telewizji publicznej nie leży w niczyim interesie. Mówię oczywiście o rozsądnych ludziach, także tych popierających opozycję.
- nie, nie będziemy udowadniać, że Jarosław Kaczyński pochodzi w prostej linii od Kazimierza Wielkiego

- nie, nie będą wszyscy leżeli krzyżem, choć czasem sie położą i pomodlą, bo to jednak średniowiecze i wiara oraz duchowość była wtedy bardzo ważna.

- tak, pokażemy, że Kazimierz Wielki był delikatnie mówiąc, babiarzem. I owszem, będziemy mówić o Klarze zach oraz konsekwencjach romansu Kazimierza z nią właśnie

- tak, będziemy starali się pokazać, że Polska w czasach Kazimierza stawała się silnym, nowoczesnym jak na owe czasy krajem bo tak było i pokazywanie ciągle naszych historycznych klęsk jest samobiczowaniem, pokażmy więc raz coś, co nam się udało.

- aktorzy nie są super znani, bo... szukano aktorów dobrych, co nie zawsze idzie w parze ze sławą a ja poza tym jestem zdecydowanie przeciwna powielaniu obsad wszystkich seriali w kolejnych produkcjach. No a w wypadku głównej młodej pary, to zrozumiałe jest, że grają ich ludzie bardzo młodzi.

- i na koniec - dajcie nam trochę czasu. Serial powstaje w wariackim tempie, ale mam głęboką nadzieje, że uda nam się - w tej konwencji i przy tym budżecie zrobić coś fajnego i ciekawego. Zobaczcie kilka odcinków - pamiętając wszakże, że oglądacie TELENOWELĘ i wtedy wylejcie na nas kubeł pomyj albo pochwalcie.

Możemy się tak umówić?" :

źródło Facebook

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura