Straszne jest dowiedzieć się, że jest się członkiem narodu zbrodniarzy. Czy jest to szok dla przeciętnego Rosjanina, że jego pobratymcy są odpowiedzialni za śmierć tysięcy polskich oficerów? Przecież oni także wyrastali w atmosferze strachu, w warunkach życia ukształtowanych przez wszechobecną inwigilację, w kraju gdzie oficer KGB miał prawie nieograniczona władzę.
Rosja jest jedynym postsowieckim krajem, w którym żyje nadal tysiące katów spokojnie przechadzających się po ulicach miast i wsi. Nie było tam żadnego rozliczenia z przeszłością, żadnej kary dla utrwalaczy zbrodniczego systemu, żadnej formy ekspiacji dla ofiar, a przecież tych ofiar były tysiące jeśli nie miliony.
Obecne władze Rosji wyrastają z poprzedniego systemu i wydaje się, że zrobią wszystko aby sprawę Katynia zaciemnić posługując się typową dla ludzi systemu komunistycznego retoryką „przeszłość zostawmy historykom, w imię budowania dobrych relacji zapomnijmy o obustronnych krzywdach”.


Komentarze
Pokaż komentarze