PSL udaje, że potrafi prowadzić politykę niezależna od koalicjanta. Niezależne propozycje premiera Pawlaka odnośnie wieku emerytalnego czy odmienne pomysły na KRUS mają uwiarygodnić partię w oczach wyborców. Podając takie propozycje prezes Pawlak tylko przyspiesza nieuchronną wymianę na fotelu współkoalicjanta. Jeszcze dochodzi do tego alergia premiera Pawlaka na przewodniczenie komisji trójstronnej. Czyżby PSL miał przekonanie, że wybuchną masowe protesty, a związki będą twardo negocjować rozwiązania zaproponowane przez rząd?
Tymczasem Palikot rośnie w siłę kosztem SLD. Antyklerykalna retoryka trafia do przekonania wielu członkom SLD. Światopoglądowo to co głosi p. Nowicka niczym się nie różni od retoryki używanej przez P. Senyszyn. Jeżeli obecne nieśmiałe przejścia działaczy SLD do Ruchu Palikota przybiorą na sile to już zimą zobaczymy teatr pod tytułem „kryzys w koalicji”, a potem na scenę wkroczy żądny władzy Ruch zasilony wyposzczonymi działaczami SLD, którzy od czasów afery Rywina musieli obywać się smakiem podczas gdy PO dożynała watahy zatrudniając swoich „fachowców”.
Neofita Donald Tusk, „który nie zamierza klękać przed księdzem” pewnie również wolałby koalicjanta nieoglądającego się na naukę kościoła. Jeszcze tylko trzeba pozbyć się Gowina, ale to nie będzie trudne W końcu dostał resort, w którym o jakieś niedociągnięcia z jego strony nie będzie trudno.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)