Informację o prokuratorskich zarzutach wobec pewnego radnego i podejrzewaniu go o molestowanie nieletniej przeczytałem na portalu Wirtualnej Polski. Krótką notkę znalazłem także na Gazeta.pl i Interii, przy czym na tym ostatnim portalu nie znalazłem informacji o przynależności partyjnej radnego. Generalnie zresztą ta historia nie jest chyba bardzo rozpowszechniona, i dziennikarze prawdopodobnie uznali, że nie jest godna uwagi: nie zauważyłem jakiejś medialnej wrzawy. Zresztą nie jest to obecnie żaden news, bo sprawa wypłynęła wcześniej.
Osobiście cieszę się, że o sprawie nie magluje się rano i wieczorem, gdyż sprawy tego typu to niezwykle tragiczne przeżycie dla rodziny, a zwłaszcza dla pokrzywdzonych dzieci, i medialny hałas to chyba ostatnia rzecz jakiej te osoby potrzebują. Ale z drugiej strony pamiętam jak media potrafią "żyć" podobnymi wydarzeniami, i niestety mam wrażenie, że główną przyczyną medialnej ciszy są barwy partyjne podejrzanego.
Za Gazeta.pl Trójmiasto:


Komentarze
Pokaż komentarze (3)