Blog
Trzeba wierzyć
crack
crack Specjalista ds. pomocy publicznej
0 obserwujących 72 notki 89198 odsłon
crack, 25 czerwca 2014 r.

Taśmy i Marek F. Potężny smród.

W mediach gruchnęła wiadomość: zatrzymano podejrzanych w związku z aferą taśmową, a wśród nich uznanego za głównego rozgrywającego Marka F. - znanego biznesmena, głównego udziałowca firmy Składywęgla.pl Ten znajdujący się na 67 miejscu listy najbogatszych Polaków tygodnika Wprost milioner znać ma Łukasza N., menadżera w restauracji Sowa i przyjaciele podejrzewanego o nagrywanie polityków. Przez chwilę Łukasz N. pracował nawet w firmie Marka F. Jak twierdzą informatorzy Newsweeka, "Gdy F. przychodził do Sowy, Łukasz zwracał się do niego per szefie". Co najważniejsze, z informacji prasowych wynika, że Marcin F. miał konkretny motyw, gdyż "mógł czuć się pokrzywdzony przez rząd, bo kilka tygodni temu działania prokuratury doprowadziły do zatrzymań w Składach Węgla i całkowicie sparaliżowały ich działalność." Jest więc motyw, jest zorganizowana grupa – wszystko układa się w całość. Jeden z „tłustych misiów”, do których miała dobrać się władza, postanowił przeprowadzić zamach na rząd. Proste i klarowne. Czyżby?

Przede wszystkim przyjrzyjmy się sylwetce Marka F. Za gazeta.pl (przy czym GW – i inni podają nazwisko, ja tylko ograniczę się do F.):

„Marek F. pochodzi z Lubina. Jest absolwentem zarządzania i marketingu w Wyższej Szkole Menedżerskiej w Legnicy. Karierę zawodową rozpoczynał w 1997 r. w spółkach KGHM. W 2000 r. postanowił przejść na swoje - utworzył spółkę Electus zajmującą się finansowaniem samorządów oraz publicznych szpitali (..) Electus to żyła złota - jest jedną z firm zajmujących się pożyczaniem pieniędzy szpitalom. Pożyczka jest droższa niż kredyt bankowy, jej koszt to nawet kilkanaście procent rocznie. Jednak firma najwięcej zarabia wówczas, gdy szpital przestaje spłacać raty w terminie. Dochodzą wtedy karne odsetki i opłaty za tzw. doradztwo (firma przekonuje, że nie tyle pożycza szpitalom pieniądze na spłatę długów, ile pomaga im wyjść z tarapatów, a to kosztuje). Ostateczna suma może sięgnąć nawet kilkunastu milionów złotych. W 2010 r. Marek F. założył fundusz inwestycyjny F. Investments. Posiada również większościowe udziały w spółce telekomunikacyjnej Hawe SA, spółce ZWG SA (zajmującej się projektami z branży nowych technologii), a także w spółkach: Umbrella Institute SA i Bumech SA. Zainwestował też w Dom Maklerski IDM SA tworzący grupę spółek świadczących usługi finansowe (skupia m.in. Polski Bank Przedsiębiorczości, TFI Idea SA, Electus SA, Supernova IDM Fund, Polski Fundusz Hipoteczny SA). Pierwsze akcje IDM SA Marek Falenta kupił w 2006 r., a w 2009 był już większościowym akcjonariuszem. W 2011 r. zainwestował w firmę LeadBullet rozwijającą usługę content marketingu oraz reklamy natywnej w polskim internecie, a w 2013 r. założył wraz z polskimi naukowcami Umbrella Institute, pozyskujący i wdrażający nowe technologie w przemyśle. W 2014 r. podjął decyzję o zaangażowaniu w nieruchomości komercyjne - zamierza wprowadzić na warszawską giełdę spółkę zajmującą się koncentracją gruntów inwestycyjnych. Jak sam pisze na jednym z portali społecznościowych, obecnie posiada ponad 100 ha gruntów położonych w centrach największych miast Polski. Na początku 2014 r. Marek F. kupił 40 proc. udziałów w firmie SkładyWęgla.pl, największym sprzedawcy węgla w kraju. Kilka tygodni temu funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego zatrzymali dziesięć osób zajmujących kierownicze stanowiska w spółce. Są podejrzewane m.in. o oszustwa, wyłudzanie podatku VAT i pranie brudnych pieniędzy. W wywiadzie opublikowanym wczoraj przez "Puls Biznesu", F. twierdzi, że był zaskoczony tą sytuacją.

Jak wynika więc z opisu, F. nie jest żadnym królem węgla. To tylko jeden z wielu jego biznesów. W handlu węglem dopiero zaczyna. Główne zyski wiąże z innymi biznesami. W grudniu 2013 kontrolowana przez niego Hawe podpisała z Polskimi Inwestycjami Rozwojowymi porozumienie w sprawie wartej 560 mln złotych inwestycji dotyczącej budowy łączy światłowodowych. A może mieć szanse na kolejne kontrakty – w nowej perspektywie finansowej na budowę infrastruktury teletechnicznej zarezerwowano grube miliardy, a Hawe ma wiedzę i doświadczenie. W styczniu 2014 pojawiły się informacje o planach konsolidacji wokół firmy F. innych przedsiębiorstw z branży wydobywczej. Za mnogością firm ciągnie się morze znajomości. Skład rady nadzorczej Hawe daje do myślenia: Grażyna Piotrowska-Oliwa, Tomasz Misiak czy Lesław Podkański. F. zna wielu, ma dojścia, i co ważniejsze, do obecnej władzy.

I to nie od dziś. Nazwisko F. ponoć znalazło się w kontekście sprawy Sawickiej i robienia „lodów na szpitalach” (z taką informacją się zetknąłem). Nawet jeżeli to nieprawda, F. ma kontakty, co jest powszechnie znane.  

I zastanówmy się teraz. F. wchodzi w nowy biznes. Po jakimś czasie w tejże firmie przeprowadzane są aresztowania, a człowiek z układami i koneksjami, nie dba o resztę interesów i odpala bombę atomową, która ma zmieść cały rząd. Chyba coś tu jednak nie gra.

Opublikowano: 25.06.2014 01:02.
Autor: crack
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Trochę konserwatywny model > 30. Realista z dużą nutą marzyciela. Jeszcze będzie dobrze !!!;

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @SPLIN Ok. Dlaczego więc notka na MSZ wprost nie mówi o tym, tylko pisze się o porozumieniu,...
  • @Autor Niestety ma Pan rację. Tusk za wszelką cenę będzie starał się wcisnąć nam Euro. I...
  • @JFLibicki Panie Senatorze, dwa pytania: Jakie stanowisko przypadło Panu w odnowionym PRON-ie i...

Tematy w dziale