crack crack
72
BLOG

Gdy opadł kurz...Gdy demokraci niszczą demokrację

crack crack Polityka Obserwuj notkę 13

Wybory już za nami, pora na parę słów podsumowań. Nie ukrywam, że głosowałem na kaczorki, a za donaldem nie przepadam. Nie chcę tu jednak płakać, rwać włosów z głowy itp. Nie takie wybory się przeżyło, wynik tak bardzo mnie nie martwi.

Smutnym jest natomiast, w jakich okolicznościach się to wszystko stało.

To była naprawdę krwawa jatka. I nie twierdzę że PiS był święty. Ba, trzeba uczciwie przyznać, że liczba wykonanych ciosów poniżej pasa w wykonaniu polityków z tego obozu była naprawdę spora. Jest wojna, wszystkie chwyty dozwolone. Niektóre z nich więcej nawet zaszkodziły niż pomogły. Nie ma co ukrywać, tak było. Szkopuł jednak w tym, że gdy jedna strona za swoje faule dostawała żółte kartki i była odsądzana od czci i wiary, druga robiła co chciała. I nie tylko miała na to przyzwolenie. Krzyczano: mocniej.

W chwili kiedy podczas jak najbardziej wolnej demokratycznej kampanii wyborczej, walczono rzekomo o obronę tejże demokracji, tak naprawdę podeptano ją. Pokazano, że demokracja jest tylko ważna jako fasada, a dla osiągnięcia swojego celu można dowolnie szafować jej zasadami. Można naginać ją w odpowiedni dla siebie sposób, robić rzeczy naprawdę obrzydliwe, a jednocześnie iść z pieśnią na ustach jako jej obrońcy.

Zrobiono wszystko, aby pewna część społeczeństwa naprawdę poczuła się jego marginesem, nic nie znaczącym, trędowatym odłamem. Poglądy drugiej strony się nie liczą i jej prawo do własnego zdania. Z namiętnością powtarzano, że wyborca PiS to mało wykształcony biedny robotnik w średnim wieku lub nawiedzona moherowa staruszka. Ci przegrani (czyli też nieudacznicy) są przecież nic nie warci.

Fajny żart: zabierz babci dowód. Babcia nie ma prawa głosu. Jest nikim. Nie słyszałem lamentu Żakowskiego czy Olejnik o zagrożonej demokracji w przypadku powątpiewania czy pewna grupa społeczna ma prawo głosu. Nie: dla swoich celów można pozwolić sobie na więcej.

Jacek Fedorowicz w swoim felietonie w Gazecie Telewizyjnej z 19.10 07 pisze: "Zamiast akcji "Schowaj babci dowód", którą zresztą nie byłem zachwycony, bo nie można tak wszystkich babć do jednego worka, wiem jako mąż jednej z nich...." Zatem są babcie dobre, bo wiedzą na kogo głosować i są "moherówy". Nie ważne jest co jest dla ciebie ważne, najważniejsze na kogo głosujesz. Po tym dokonywano ocen.

W szaleńczym pędzie do zwycięstwa, dla bardzo wielu popierających PO, zwolennik Kaczyńskich stał się oszołomem, kretynem, ciemnogrodem którego głos nie był ważny, a jemu samemu nie należy się szacunek. Któremu nie powiedziano: ok, rozumiem, podyskutujmy. Jego wyśmiano i wykpiono. PO jest trendy, jest cool. Co jest najgorsze, nie było rzadkością, iż myślących inaczej niekiedy po prostu próbowano złamać i upokorzyć. Doprowadzono do tego, że "pisiorów" po prostu wykluczano z danej grupy, z otoczenia. Dlaczego ludzie nie przyznawali się do swoich poglądów? Oczywiście przyczyna była jedna: bo to ludzie zamknięci, nieufni (w podtekście pewnie sieroty, jakieś ofiary). Nikomu z GW nie przyszło do głowy poszukać w necie opowieści osób które pisały wprost: byłem/am za PiS, znajomi patrzyli na mnie jak na wariata. Przykład szedł od autorytetów. Cytując dalej przywołanego powyżej Fedorowicza:

"....wiem jako maż jednej z nich, a poza tym nie wystarczy schować, trzeba jeszcze samemu pójść - więc zamiast tej akcji proponuję akcję "Sprawdź znajomych!". Niech wiedzą, że ignorowanie wyborów jest towarzysko nie do przyjęcia. Serdecznie namawiam do tej akcji. Pomnożona przez liczbę czytelników "Gazety" może wpłynąć na wynik wyborów. I jest absolutnie bezpieczna w tym sensie, że nie przysporzy głosów PiS-owi, bo PiS zdołał doprowadzić do tego, że szansa, aby ktokolwiek z naszych znajomych, którzy pozostali do dziś naszymi znajomymi, głosował na PiS, jest równa zero."

No comment. Nie jesteś z PO - won.

Ktoś powie: ale to PiS zaczął dzielić itp. Upierając się przy tym, że tak do końca nie było, jednocześnie nie chcę tutaj obwiniać za taki stan rzeczy polityków. Jakkolwiek wiem, że dobrze byłoby gdyby podczas wyborów politycy nie dzielili, to jednak rozumiem ich sytuację. Rozumiem to, że podczas takiej walki nie jedno się powie. I nie chcę tutaj narzekać na Tuska, Niesiołowskiego czy Komorowskiego (ludzie z PiS-u też mają w tym względzie za uszami).

Główny zarzut mam do osób ich wspierających: członków komitetów honorowych PO, autorytety, a przede wszystkim antypisowskie media. To moim zdaniem przede wszystkim te grupy rozpętały taką kampanię nienawiści, wyszydzania i oczerniania. To ci światli, piękni i wykształceni dali przykład. To oni milczeli gdy pojawiało się takie czy inne oszczerstwo wobec PiS, zakłamana informacja czy drobny żarcik. Nie liczyły sie poglądy, zdania i opinie: jakże wesoło pożartować gdy ktoś jest niski, ma kota, jest samotny, słucha RM itp. Gosiewski jaki jest, taki jest - ale przecież nie znaczy to że można się pośmiać bo to niski grubasek i śmiesznie chodzi. A że jest to człowiek który przeszedł naprawdę ciężka chorobę i doszedł do czegoś w życiu. Na deser w GW: Gosiu - ha, ha, ha. Jaki to wdzięk i klasę pokazał Tomasz Lis kiedy w niewybredny sposób parodiował w TOK FM Lichocką. No normalnie boki zrywać.

Wojciech Kilar w wywiadzie przekonuje do swoich racji mówiąc o swoich poglądach, przekonaniach, co lubi w PiS. Profesor Bartoszewski ku uciesze grona: "dyplomomatołki".

Jeżeli oni tak robią, nikt nic nie mówi, wszyscy są zadowoleni, no to czego nie ja ?

Przecież są równi i równiejsi. My możemy to i owo, tu poszydzić, tam przekręcić informację, trochę nakłamać, ale przecież bronimy demokracji. Cisza wyborcza - to nie dla nas, bo tylko my mamy rację.

Dziennikarzy np. Rzepy stać było pomimo swoich sympatii na mniejszy lub większy obiektywizm. Nawet TVP, która rzeczywiście ma dużo za uszami nie wyszydzała elektoratu PO, nie stosowała najgorszego rodzaju poniżenia: kpiny z osoby z powodu jej cech fizycznych, tego jak żyją. Czy tysiące samotnych mężczyzn to już nic nie może w życiu robić ? A jak mieszkasz samotniku ze zwierzęciem sam zgłoś się do wariatkowa.

I nie spodziewam się aby ktokolwiek z GW czy TVN posypał głowę popiołem. To nie ten kaliber ludzi.


crack
O mnie crack

Trochę konserwatywny model > 30. Realista z dużą nutą marzyciela. Jeszcze będzie dobrze !!!;

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka