Może się mylę i nie śledzę dostatecznie mediów, ale czy ktoś ostatnio zauważył jakąkolwiek obecność w prasie lub TV ministra Rostowskiego ?
Celnicy strajkują, paraliż na granicach, giełdy szaleją. Pół budżetówki szykuje się do strajku, ekonomiści zastanawiają się co z budżetem, jaki będzie wzrost gospodarczy, co generalnie nasz czeka.
Co na to Jacek Rostowski ? A no nic. Zapadł się pod ziemię. Był i znikł. Rozumiem, że bycie ministrem to ciężka praca, i nie polega tylko na udzielaniu wywiadów. Nic by się jednak nie stało, gdyby jednak jakaś konferencja prasowa się odbyła. Bądź co bądź, minister finansów to jeden z najważniejszych członków rządu, i jego głos ma znaczenie. Choćby uspokajające jak np. w obecnej zawierusze na rynkach.
Nic takiego jednak się nie dzieje. Minister się zakamuflował. Zresztą tak skutecznie, iż pasuje tutaj jak ulał refren starej piosenki dla dzieci:
Czy ktoś widział Dziub Dziuba ?


Komentarze
Pokaż komentarze