Jakie wiadomości zdaniem czołowych portali internetowych miały największe znaczenie w pierwszej połowie dzisiejszego dnia? Oprócz dalszych podsumowań studniówki rządu wszech czasów oraz kolejnych zapowiedzi świetlanej przyszłości Polaków na czoło wybijały się:
- rzekoma manipulacja materiałami TVP podczas konwencji PiS
- spór Kabaretu pod Wyrwigroszem z PiS o prawa autorskie
- kolejna analiza wypowiedzi J.Kaczyńskiego
- wstępna zgoda rządu czeskiego na usytuowanie elementów tarczy antyrakietowej.
Dziwnym trafem natomiast uznania nie zdobyła informacja o decyzji Tuska w sprawie uznania niepodległości Kosowa i rekomendowaniu rządowi takiego właśnie rozwiązania. Mogę się mylić, ale na głównej stronie Gazeta.pl i Interii wiadomość nie pojawiła się, na innych szybko spadła.
Każdy wie jak wielkie znaczenie w chwili obecnej dla naszej polityki zagranicznej ma ta decyzja. Wiadomo też, iż społeczeństwo nasze - jak wynika z sondaży - jest przeciwne uznaniu Kosowa. I jakoś dziwnym trafem, informacja ta na portalach internetowych nie jest newsem dnia.
Jest to kolejny przykład na to, jak w Polsce tzw. obiektywne środki masowego przekazu filtrują wiadomości i zniekształcają rzeczywistość. Oczywiście niekwestionowaną palmę pierwszeństwa dzierży w tej kategorii Agora. Nie dość, że powyższa informacja nie została uznana za dosyć wartościową, to dla panów Jacka Sarzało i Jerzego Walczyka z działu sportowego portalu GW - Sports.pl - skandalem było pojawienie się na stadionach piłkarskich hasła : "Kosowo je Srbija".
Według dziennikarzy GW stała się tym samym rzecz niedopuszczalna. Przecież to hasła popierające Serbię, a jak naucza GW Polacy mają popierać Albańczyków. Ktoś ma swoje zdanie. Zgroza ! Pożar jednak szybko ugaszono, a winnych wskazano - transparenty powiązano z weekendowymi demonstracjami poparcia dla Serbii organizowanymi przez Młodzież Wszechpolską. Masz inne zdanie niż GW - jesteś faszystą (ciemnogrodem, czarną sitwą, antysemitą, fanatykiem - w zależności od okoliczności) i tyle. Zresztą upomniano stosowne organa aby na takie wybryki zareagowały. Fakt wywieszenia transparentów skomentowano:
"Czy to oznacza, że nie został wprowadzony projekt Ekstraklasy SA, który zakładał wprowadzenie obowiązku zgłaszania flag, które kibice chcą wywiesić na trybunach? I konieczności uzyskania akceptacji?"
Tak oto zakaz wywieszania haseł rasistowskich i powszechnie uznanych za obelżywe wykorzystano w walce z hasłami poparcia dla sprawy, którą część społeczeństwa uznaje za słuszną. Rozumiem, że flagi Albanii nie przeszkadzałyby GW. Albańczycy są OK, Serbowie be.
Sprawa jest jasna: w rządach miłości mamy kochać kogo nam wskażą. Żeby komuś coś się nie pomyliło, jest jedno skuteczne narzędzie: cenzura prewencyjna.
Bo przecież tylko GW i salon mają rację. Blokowanie, wyciszanie, obśmiewanie i doklejanie łatek. Sposobów jest wiele. Cel jest jeden: dyktatura medialna.
I 101% poparcia.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)