Wczorajszy wylew komentarzy o wywiadzie Geremka był imponujący, przy czym wielu blogerów owego wywiadu nie czytało, ale miało wyrobione zdanie. Też imponujące jasnowidztwo.
Gdyby Salon był zadomowiony w kraju, którym mieszkam, w Niemczech, to bym na miejscu większości blogerów natychmiast przestał płacić rachunki za telefon. Ponieważ telefonów na podsłuchu nie wolno wyłączać. A byłyby na podsłuchu dzięki Urzędowi Ochrony Konstytucji (Verfassungsschutz) ze względu na niebywały antysemitizm/rasizm jaki spływał z komentarzy. Znaczy, Verfassungsschutz zająłby się z urzędu za Salon, blogerów i państwo Janke za jawne szerzenie antysemityzmu.
Takim bajorem instyktownych nienawiści nie może poszczycić sie nawet ojciec dyrektor, a huczą o tym wszystkie media. Ale wczorajsze kubły rasistowskich pomyj nikomu nie przeszkadzają. Ba, nawet zwykle niezawodny Wojtek Sadurski milczy. Ale on jest niezłomnym obrońcą tolerancji, która dopuszcza łamanie prawa w zamian za wolność propagowania swoich poglądów.
Jestem ciekaw, jak długo jeszcze państwo Janke będą na swoim prywatnym forum akceptować niewybredne przecież wycieczki rasistowskie w imieniu "polskiej racji stanu". I dziwne, że przy takim skloaczeniu ich przedsięwzięcia mogą jeszcze spokojnie spać. Ale widocznie ryczałt, czy wierszówka w Rzepie stoją wyżej od przyzwoitości obywatelskiej i moralnej.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)