55 obserwujących
97 notek
255k odsłon
427 odsłon

Smartfon w kościele

Wykop Skomentuj6

Dziś trafiłam na takie zdanie: co trzeba zmienić w Kościele, żeby było lepiej? Siebie.

Oczywiście to zdanie jest stare i już jakoś tam wyświechtane, ale jakoś tak mnie dziś uderzyło, raz jeszcze. Potem trafiłam na artykuł na blogu katolickiego księdza, traktujący o posludze nadzwyczajnych szafarzy. Bo tak się składa, że ja z tymi szafarzami mam pewien problem, tzn. uważam, że jest to jakiegoś rodzaju nadużycie posługi świeckich. Ksiądz blogujący określił to innym słowem: uzurpacja. A mój malżonek zauważył niedawno z przekąsem: wiesz, teraz to wszyscy chcą szybko, bez czekania, na Komunię Św. również, więc szafarz potrzebny, żeby ta komunia przypadkiem za długo nie trwała. 

W powieści "Pierścień rybaka" Jeana Raspaila wędrujacy po świecie Benedykt, papież, pozostałość schizmy zachodniej, która na potrzeby powieści wg jej autora jeszcze się nie skończyła, porozumiewa się ze swymi kardynałami, rozrzuconymi po świecie, za pomocą metod stosowanych, jak to się czasem mówi, nierzadko z pogardą, w głębokim średniowieczu. Jest XXI wiek, Benedykt żyje w wielkim mieście jak średniowieczny pustelnik, a na pytanie dlaczego nie korzysta z dobrodziejstw współczesności, chociażby celem szybszej komunikacji ze swoimi nielicznymi ludźmi, odpowiada, że jeśli się stanie taki jak współczesny świat, zginie on i jego świat, już bezpowrotnie.

Ten motyw odosobnienia, dobrowolnego wyrzeczenia się świata pojawia się chyba w każdej książce Raspaila, jako warunek przetrwania.

I oto niedawno czytam, chyba nawet w Gościu Niedzielnym, żeby się nie dziwić i nie gorszyć, jeśli zobaczymy kogoś w kościele, zapatrzonego w smartfon, bo może odmawia właśnie brewiarz, który ma zainstalowany w telefonie w wersji mobile. 

Nie, no pewnie, tylko się cieszyć że ktoś brewiarz odmawia, tylko że w świątyni zazwyczaj bywa się po to, by popatrzeć na Najświętszy Sakrament. Jedyna okazja i możliwość. Warto korzystać, a brewiarz w wersji mobilnej zostawić np. na okolicznośc przedlużającego się czekania w poczekalni do dentysty. 

Nie chodzi o to, żeby nie korzystać z dobrodziejstw elektroniki, ale myślę, że są pewne rejony, które powinny trwać nienaruszone poza światem, bo inaczej przepadną, a my razem z nimi. 

 

 

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale