Uuuch...ależ numer Wałęsa wykręcił:) I swoim zdeklarowanym wrogom i swoim obrońcom. Jedni widzieli go już na śmietniku historii a drudzy chcieli mieć za sztandar, pomnik i maskotkę drużyny. A stary lew choć już na emeryturze za nic nie pozwoli się obwozić w złotej klatce ku uciesze gawiedzi:)
Pojawiając się na zjeździe antyeuropejskiej partii Libertas były prezydent dał wyraz swojej niezalezności i swobody sądów i decyzji wyrywając jednoczęsnie z rąk wyznawców kaczyzmu sztandar eurosceptycyzmu. Bo niby pojechał tam polemizować z Ganleyem ale tak jakby go poparł. Wałęsa wrócił do realnej polityki czy to się komu podoba czy nie:) A czy jest to powrót trwały za którym kryje się jakaś strategia czy tylko psikus pokazujący zółtodziobom miejsce w szeregu zobaczymy:)))
p.s. i prapremiera rysunku:)

Inne tematy w dziale Polityka