Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa
165
BLOG

Klęska polskiej polityki wschodniej

Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa Polityka Obserwuj notkę 53

   Tytułowa polska polityka wschodnia oparta na testamencie Giedroycia jest jedyną moim zdaniem słuszna koncepcją jaka możemy się kierować w kontaktach z naszymi wschodnimi sąsiadami. Różnice pomiędzy Polska a Rosją są fundamentalne a to że jesteśmy skazani na konkurencję w zakresie przewodnictwa na terenach byłego ZSRR determinuje przynajmniej na dzisięciolecia dystans pomiędzy naszymi krajami. Na dziś możemy nasze stosunki co najwyżej normalizować w największym mozliwym stopniu. Jedynym słusznym kierunkiem rozwoju naszej polityki wschodniej jest wyciąganie za uszy kolejnych krajów byłego ZSRR z orbity wpływów Rosji. A na tym odcinku trzeba dziś uczciwie przyznać ponosimy sromotną klęskę.

   Zupełnie inaczej sprawa wyglądała tuż po pomarańczowej rewolucji (uczestniczyłem ze łzami w oczach we wszystkich warszawskich manifestacjach poparcia). Silny oboz pomarańczowych oraz zwycięstwo wyborcze Saakaszwilego sprawiały że mogliśmy z optymizmem patrzeć na wschód. Jednak nasi faworyci co piszę z ogromną przykrością zawiedli. W dzisiejszym "Dzienniku" redaktor Talaga nazywa ich "wizjonerami bełkoczącymi o niezależności od Rosji" ( w czym jako żywo przypominają mi Braci Kaczyńskich, przd skutkami bełkotu których chroni nas to że jesteśmy już na zupełnie innym etapie uniezależniania się od Imperium Zła) i przeciwstawia potrzebie rozmowy z "politykami twardo stapającymi po ziemi".

    Pięknie było wierzyć z moc sprawczą kolorowych rewolucji jednak trzeba przyznać, że ludzie dzięki nim wyniesieni nie spełnili pokładanych w nich nadziei. I nie chodzi tu o nadzieje zachodu na przeciągnięcie kolorowych krajów na swoja stronę. chodzi o nadzieję ludzi kótrzy na temat koneicznosci rewizji stosunków ich krajów z Rosją wypowiedzieli się dosyć jasno a dziś w obliczu impotencji swoich liderów czują się zagubieni.

   Kontynuując wątek z notki poprzedniej będę się upierał przy tezie wg. której czas skończyć z bezwarunkowym poparciem dla zapędzonego w oddaleniu od własnego narodu Juszczenki i fałszującemu wybory Saakaszwilego. To oni dziś są potrzebni Rosji jak nieprzymierzając Kaczyński Tuskowi do legitymizacji wtrącania się w sprawy ich krajów Rosji oraz stanowią wygodne narzędzie przedstawiania Ukrainy i Gruzji jako krajów niestabilnych i niegodnych zaufania. Nie wybierajmy władzy Ukraińcom i Gruzinom ale zaryzykujmy otwarcie na ich konkurentów (również nie podsrywajmy Ukraińcom usiłując odebrać im część organizacji Euro 2012 bo nie sądzę żeby wartość skórki w tym przypadku przekraczała wartość wyprawki). Sądzę że na tym etapie nie mamy wyjścia.

1

>>> Wypromuj również swoją stronę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (53)

Inne tematy w dziale Polityka