Podczas drugiej wojny światowej polski wysiłek zbrojny przekraczal wysilek zbrojny Francji, która wówczas była w większości sojusznikiem Hitlera a jej honoru bronił jedynie de Gaulle, który jednak oficjalnym pzredstawicielem państwa francuskiego nie był. Wielki sukces polskich deszyfrantów Enigmy jest zaanaektowany na potrzeby polityki historycznej Wielkiej Brytanii podobnie jak przewagi Dywizjonu 303. Bitwę o historię drugiej wojny światowej przegraliśmy.
Dziś trwa bitwa o historyczna pamięć związaną z upadkiem komunizmu. Niby oczywistym jest, że przełom został zapoczatkowany w Polsce jednak i nasze lokalne przepychanki, interes Niemiec promujacych jako historyczny symbol upadek muru berlińskiego oraz interes Czech promujących mit aksamitnej rewolucji sprawiają, że równiez tą bitwę przegrywamy.
Szansą na zmianę niekorzystnej dla nas tendencji miały być huczne obchody wyborów z czerwca 1989 roku. Kiedy jednak widzę odbywający się wokół nich chocholi taniec dociera do mnie że są już chyba szansą straconą. Opozycja zajmuje się niszczeniem polskich mitów tego czasu i ogólną dywersją, polski rząd zobowiązany z racji pełnionej funkcji do organizacji ochodów nie sprawia wrażenia specjalnie zainteresowanego powodzeniem projektu skwapliwie wykorzystuje pretekst w postaci związkowych demonstracji do praktycznej rezygnacji z próby zawalczenia o świadomość historycznej prawdy.
Następna okazja będzie za 10 lat, wtedy już będzie za późno, tą bitwę przegramy a w podrecznikach zostanie zapisane, ze stało się tak w wyniku impotencji rządu Tuska.

Inne tematy w dziale Polityka