Pani Profesor Gilowska do inteligentna i temperamentna osoba. Do tego całkiem liberalnych gospodarczo poglądów co mnie jako gospodarczemu liberałowi całkiem odpowiada. Czas jakiś temu wyleciała z PO z hukiem za nepotyzm, od tej pory obok moze nieporażająco ambitnych ale potrzebnych reform daje się wykorzystywać do propagandowych hucp.
Ostatnio wykorzystał ją prezydent. Została zaproszona na spotkanie doradców, które z nudnej narady dzięki jej obecności przerodziło sie nagle w propagandowy show. Po co? Warto oczywiście zwracać uwagę na przejrzystość debaty budżetowej szczególnie w czasach kiedy ważniejszym wydaje się palikotowy gównotok ale po co autorytet dewaluować laurkami dla spraw straconych? Po co zajmować się udowadnianiem tego że Jarosław Kaczyński i okolice znają się na gospodarce? Gdyby ich kryzysowe recepty z jesieni o cokolwiek socjalistycznej prowieniencji zostały zastosowane to gdzi dziś byśmy byli? Jakoś dziwnie o nich ostatnio nie słychać. Już nie chcemy dmuchac deficytu? Dlaczego?
Pani Profesor, w dziwnym dla siebie miejscu sie Pani znalazła, ale to Pani sprawa, jeżeli mogę o coś prosic to proszę tylko o to żeby nie trwonić autorytetu na bzdety.

Inne tematy w dziale Polityka