Napisałem już kilka notek na ten temat więc postaram się nie powstarzać. Chocholi taniec wokół obchodów czerwca 1989 zniszczył rzecz ważną. I winni są po trosze wszyscy aktorzy tzw. sceny. Obóz Anarchistów reprezentowany przez zjednoczone siły związkowców, opozycji i prezydenta usiłujący sabotować ważne obchody i obóz kunktatorów reprezentowany przez rządzących a chowający ogon pod siebie przy byle okazji.
O tym że sie na to rzygać chce również pisałem. Dziś więc nieco o czym innym.
Otóż Premierowi Tuskowi udało się dokonać rzeczy o której marzył. Zjednoczył Naród. Swoją durną decyzją o przeniesieniu części obchodów do Krakowa, skądinąd szacownego miasta, sprawił, że dziś wszyscy (nawet przedstawiciele PO bardzo niesmiało bronią decyzji szefa) wiedzą, że 4 czerwca 2009 Polska będzie w Gdańsku, a to gdzie będzie Donald Tusk będzie już tylko jego sprawą. Donald Tusk podjął jedną z najgorszych decyzji w swojej karierze. Również wizerunkowo a to przecież w dużym stopniu kościec jego kariery. Podjał decyzję, która zapewne zaważy na wyborach do europarlamentu a może i na kolejnych. I spełnił marzenie. Zjednoczył Naród. Przeciwko sobie.

Inne tematy w dziale Polityka