Kryzys jest oczywiscie przede wszystkim zagrożeniem. Zagrożeniem dla rozwoju gospodarki, dla miejsc pracy, dla poziomu życia czy wogóle dla życia niektórych.
Jednak to o czym do tej pory wspominałem nieśmiało powoli staje się faktem. Kryzys dla Polski jest również szansą. Szansą na przesunięcie się w rankingu znaczenia państw. Polska okazuje się nieźle znosić kryzysową rzeczywistość. Inni często znoszą ją gorzej.
za wp.pl:
Wśród doniesień o kryzysie i recesji, jest wreszcie jakaś dobra nowina dla Polski. - pisze "Dziennik". Jak wynika z prognoz Eurostatu, w tym roku nasz kraj będzie miał siódmą co do wielkości gospodarkę w Unii. Gazeta podkreśla, że pod względem wartości dochodu narodowego pierwszy raz wyprzedzimy Szwecję i Belgię.
Nie uniknę oczywiscie porównań do gierkowskiej propagandy sukcesu. Nie sądzę jednakże żeby Eurostat kłamał na użytek naszych wewnętrznych propagand. Z jego danych nie wynika oczywiście, że staliśmy się dzięki kryzysowi bogatsi, wynika natomiast, że kryzys znosimy na tyle dobrze w porównaniu z innymi żeby na ich tle nasze znaczenie wzrosło. I tak się będzie działo, tak się dzieje od lat 90'. Pomimo aktywnej propagandy klęski, pomimo aktywnej propagandy ciągłości peerelu i pomimo aktywnej propagandy rzekomego upadku krajowej gospodarki.
Jestem dumny z mojego kraju. Gdybyśmy tak jeszcze byli w stanie kryzysową motywację wykorzystać do aktywniejszego reformowania państwa...

Inne tematy w dziale Polityka