W równym stopniu przekonana o swojej nieomylności co o swojej profetycznej naturze drażni mnie swoim nieuprawnionym poczuciem wyższości podobnie jak wielu jej podobnych. Uważam, ze została awansowana na okręt flagowy politycznej blogerki na zasadach równie niezrozumiałych jak Ryszard Czarnecki w kategorii "czynni politycy".
Nie uważam również żeby ktoś kto poczuł się urażony tekstem blogera, który przecież jest jak najbardziej formą publicznej wypowiedzi nie pownien mieć szansy obrony swojego dobrego imeinia w sądzie tylko dlatego, że obrażający chce pozostać anonimowy.
Jednak jestem również członkiem salonowej rodziny. I tak jak członek rodziny niekoniecznie musi mieć logiczne powody żeby po stronie swojej rodziny stawać tak i ja zapytuję: Jak mogę pomóc? Gdzie trzeba podpisać?

Inne tematy w dziale Polityka