Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa
39
BLOG

Pani Andżeliko Borys. Polska jest z Panią

Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa Polityka Obserwuj notkę 51

   Na wstępie chce przeprosić wszystkich którzy nie dają mi prawa do wypowiadania się w ich imieniu. Jeżeli osmieliłem sie na taki tytuł na jaki sie osmieliłem to tylko dlatego że uważam że dzisiaj tak trzeba.

   Wiele razy wypowiadałem sie na tym blogu na temat Białorusi, białoruskiej opozycji, Polaków na Białorusi i białoruskiego reżimu. To że temat jest mi bliski wynika z dwóch powodów. Po pierwsze pochodzę spod Białegostoku gdzie mieszanka kultur i religii ukształtowała mnie takim jakim dzis jestem (byłem nawet oskarżany -tak, bo to przecież wstyd- o to że sam jestem Białorusinem - przy okazji pozdrawiam klakierów Maryli:)), a po drugie jestem członkiem załozycielem Związku na Rzecz Demokracji na Białorusi w którym z różnych powodów nie działam ostanio zbyt prężnie ale za który zawsze będę trzymał kciuki.

   Ostatnio napisałem kilka postów na temat odwilży na Białorusi. Trudno to było zreszta nazwać odwilżą ale dawało nadzieję na demokratryzację tego kraju oraz na jego zbliżenie z Zachodem. Łukaszenka wysyłał sygnały mające powiedziec Europie, że gotów jest do rozmów. Europa miała prawo sądzić że jest w stanie wpłynąć na zmianę białoruskich sojuszów oraz jakąś formę stopniowej demokratyzacji. Można było grać różnymi kartami, zniesieniem sankcji, pomocą finansową, wsparciem politycznym ale Rubikonem którego nie wolno nam było przekroczyż była relatywizacja stosunków z Polakami na Białorusi. Oczywiście mam na mysli tych Polaków którzy wobec reżimu sa w opozycji. To zdanie wyrażałem choćby na blogu Pana Pawła Kowala.

   Niestety jak donosi ostatnio "Dziennik" ten rubikon został przekroczony. Polska dyplomacja ulegając naciskom białoruskiego cwaniaczka naciskała na opozycyjną polonijną organizacje aby ta połączyła się ze swoim reżimowym odpowiednikiem. Oto co na ten temat mówia sami Polonusi:

Mieczysław Jaśkiewicz, szef oddziału ZPB w Grodnie: To była propozycja uduszenia się własnymi rękami. Ludzie pluliby nam w twarz. Mieczysław Jaśkiewicz, wychodząc z sali (na której przedstawiciele MSZ omawiali plan połącznie aorganizacji), przystawił sobie dwa palce do skroni, jakby chciał wypalić z rewolweru. "Taką mamy szansę na sukces" - powiedział.

Andżelika Borys: Działaczom w terenie trudno byłoby zrozumieć, że po latach prześladowań jednak trzeba się dogadywać z KGB. Jestem skołowana. Czy to oznacza, że polski rząd się od nas odwrócił? 

jeden z liderów związku: To był teatr. Chodziło o to, by Andżelika nie występowała przeciw MSZ. Nie może przecież walczyć z KGB, a z drugiej strony z polskim rządem.

  Premier Tusk wprawdzie obsztorcował przedstawicieli MSZ i udzielił popracia Andżelice Borys nazywanej przez białoruskich Polaków "Wałęsą w spódnicy" ale widać to nie wsytarczy skoro Związek Polaków na Białorusi wybrał trzech mężów zaufania, którzy mają pośredniczyć w kontaktach między związkiem a polskimi władzami.

  Nie wiem czy ostatnia bialoruska farsa wyborcza była Łukaszenki błędem przy pracy czy otwartm plunięciem europie w gębę (nadwyrężoną ostatnio juz uległą postawą wobec Rosji) ale wiem co innego. Z ludźmi którzy walczą o wolność nie na niby ale realnie ryzykując dobro a czasem życie swoje i swoich rodzin igrać nie wolno! Ministrze Sikorski, Pan albo Pana ludzie popełnili błąd. Proszę Polaków na Białorusi przeprosić i zapewnić o nieograniczonym polskim poparciu dla ich organizacji.

   A ja ośmielę sie powtórzyć tak jak wydaje mi sie że ktos powinien: Pani Andżeliko Borys, Polska jest z Panią i Związkiem Polaków na Białorusi.

p.s. Wybaczcie ew. spóźnione odpowiedzi. Teraz muszę nadrobić kontakty rodzinne:)1

 

 

>>> Wypromuj również swoją stronę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (51)

Inne tematy w dziale Polityka