Wg. naszego Prezydenta, którego skądinąd chwaliłem ostatnimi czasy z różnych powodów, nie powinien. Głupota zapewne jest mu niejako przypisana a priori, bo przecież tylko tytuły naukowe mogą go z jego naturalnej głupoty wybawić.
Wg. "Rzeczpospolitej" sprawa zabiegów polskiego rządu o to by w składzie europejskiej tzw. "Rady Mędrców" zasiadał Lech Wałęsa była jednym z wątków ostatniego belwederskiego szczytu. Ba, Prezydent podobno na samym początku rozmowy ujął z naturalną dla siebie delikatnością, która jak zwykle świadczy o jego dobrej woli w rozmowach z politycznymi adwersarzami, Premiera pytaniem " dlaczego premier się upiera, żeby prosty absolwent zawodówki reprezentował Polskę?". Takie faux pas:) A przecież tylu mamy profesorów czy doktorów w politycznych kręgach. Jeden nawet był Premierem a drugi ciągle jest Prezydentem:))). Nieładnie Panie Donaldzie, nieładnie:) Swoją drogą ciekawe czy kryterium "mądrości" spełniłby w oczach Prezydenta Józef Piłsudski który studiów jak wiadomo nie skończył.
Z całą moją świadomością niedoskonałości Lecha Wałęsy jako Polak cieszę się że jakikolwiek mój rodak a szczególnie tak dla sprawy naszej niepodległości zasłużony ma szansę w takim gremium zasiadać. Ktoś mu tam wytknął że języków nie zna, teraz ktoś że nieuczony a ja się cieszę i moim zdaniem powinniśmy się cieszyć wszyscy. No chyba że ktoś stawia osobiste urazy ponad interes kraju.
p.s. Upieram sie przy niekomentowaniu cyrku z delegacja do Brukseli ale uprzedzajac pytania: Tak, heca z samolotem jest zenujaca.

Inne tematy w dziale Polityka