Z całym szacunkim dla autentycznych dramatów porywanych marynarzy i ich rodzin, którym niesmiałbym niczego ujmować.
Jest jednak jakaś zabawna ironia losu w tym , że nasza cywilizacja z jej satelitami, komputerami i telefonami satelitarnymi przegrywa batalię z bandą niepiśmiennych obdartusów robiących kupę na pokładach porywanych statków i żywiących się zarzynanymi na miejscu kozami...
Inne tematy w dziale Polityka