Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
72 obserwujących
1174 notki
426k odsłon
954 odsłony

Putin i historia

Wykop Skomentuj81

Oszczercza wypowiedź Putina na temat roli Polski w wywołaniu II WŚ jest kuriozalna i zadziwiająca dla nawet tak zdegenerowanej sfery jaką jest polityka.

Warto zastanowić się nad powodami dla których, jakby nie było,  prezydent mocarstwa odniósł się do błahej wypowiedzi amb. Lipskiego z 1938 roku i to w wulgarnej formie. Wszak skutkiem , wobec fałszerstwa, będzie utrata prestiżu i pogarda względem jego osoby.


Zaznaczę, że nie jestem zwolennikiem podsycania ansy z Rosją, a przeciwnie - uważam, ze należy dążyć do ułożenia przynajmniej poprawnych stosunków z tym wielkim sąsiadem, nawet kosztem pewnego złagodzenia narracji - oczywiście bez naruszania prawdy historycznej. To wynika z zależności rodzinnych - moje wnuki są w połowie Rosjanami i już to obliguje do wstrzemięźliwości.


Latem tego roku odwiedzali córkę rodzice synowej. Przy okazji rozmawialiśmy o relacjach polsko - rosyjskich. Wspomnieli, że w Rosji narasta negatywny stosunek do Polski.

Obecna sytuacja nie jest więc li tylko chwilowym wyskokiem, a wpajaną społeczeństwu rosyjskiemu niechęcią względem Polski i Polaków. Można się zastanawiać - w jakim stopniu uzasadnioną aktywnością polskich władz - bo to, że te działania są nastawione na zaostrzanie relacji, jest nad wyraz widoczne.

Pomijając uzasadnienie dla działań polskich władz - jak choćby brak gratulacji dla Putina po jego wyborze na prezydenta (wytykał to premierowi jego Ojciec), warto zastanowić się nad motywami wypowiedzi prezydenta Rosji.

Moim zdaniem - była to wypowiedź nakierowana nie do świata zewnętrznego, a do społeczeństwa rosyjskiego. Powodem są straty wynikające z działań polskiej dyplomacji, co zbiegło się w czasie w postaci utrzymania sankcji przez UE, zablokowanie Nord Stream II i zapowiedzią zastąpienia dostaw rosyjskiego gazu do Polski dostawami z USA.

Te sprawy istotnie zaczęły wpływać na poziom życia Rosjan -  trzeba było znaleźć winnego.


O ile negatywnie oceniam politykę nakierowaną na zaostrzanie relacji z Rosją, to uważam, że polska reakcja była jak najbardziej właściwa. Cenne jest spokojne wyjaśnienie okoliczności zawarte  w oświadczeniu premiera Morawieckiego, a szczególnie to, że zrobił to premier, a nie prezydent, który wszak reprezentuje Majestat Rzeczypospolitej i nie wypada, aby angażował się w taką polityczną pyskówkę.

Myślę też, że cała akcja przyniesie wielkie szkody polityce Rosji, która zawsze uchodziła za skuteczną i pragmatyczną, a tym działaniem została skundlona. Dotyczy to też osoby Putina: czy można w pełni zaufać w relacjach świata polityki osobie, która kieruje się tak przyziemnymi celami?

Owszem - tracimy w pierwszym odruchu, ale efektem będzie, że znaczna grupa ludzi zainteresuje się faktami związanymi z rozpoczęciem II WŚ - i wtedy ich ocena będzie jednoznaczna - na kłamstwach daleko się nie ujedzie.


Elementem dodatkowym jest kwestia rozgrywki na Bliskim Wschodzie. Rosja prawdopodobnie przejmie tam kontrolę zastępując USA, a  to wymaga ułożenia stosunków z Izraelem. Być może   tłem dla absurdalnej wypowiedzi Putina jest ta kwestia.


Efekty?

Patrząc pozytywnie. Rosja znajdzie się w izolacji i będzie zmuszona do zmiany narracji historycznej. Mało - będzie zmuszona do poważniejszego traktowania Polski, a po "negocjacjach gazowych" Pawlaka - traktowała Polskę z pogardą.

Jeśli polskie władze przestaną stosować zasadę "kopania po kostkach" i także będą dążyć do nawiązania pragmatycznych relacji - to efekty mogą być pozytywne dla obu stron.

I tego się trzymam.

Wykop Skomentuj81
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka